wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 września 2026

Cellulit lokalnym magazynem otorbionych tłuszczem i wodą toksyn

Wiadomo, że grudkowata powierzchnia np. ud albo pośladków to cellulit, czyli nierównomierne rozłożenie tłuszczu, ew. także nagromadzona woda w tkankach tych rejonów ciała. Ze źródeł informacji o przyczynach powstawania cellulitu wyczytasz, że mogą nimi być zaburzenia hormonalne, brak ruchu, siedzący tryb życia, noszenie obcisłych ubrań.

Czy nierównomierne rozłożenie tłuszczu bierze się z braku ruchu? Nie przekonuje mnie ta teoria, bo jak siedzisz, to całą sobą, a nie tylko udami i pupą. Jeśli cellulit miałby powstawać od braku ruchu, to występowałby na całym ciele, a nie tylko lokalnie. Poza tym są tacy, co mało się ruszają a cellulitu nie mają, nawet nie mają nadwagi, albo są nawet chorobliwie wychudzeni.

piątek, 4 września 2026

Dlaczego jedni łatwo chudną a inni nie?

Tzw. specjaliści już biegną z gotową odpowiedzią na to pytanie i stwierdzą, że to genetyka, albo że styl życia, albo że za dużo węgli, albo tłuszczu w diecie. Inni powiedzą, że za mało wysiłku fizycznego, że brak deficytu kalorycznego, za dużo śmieciowego jedzenia, za mało albo za dużo snu. Ktoś powie, że to przez ciągły stres, że winne promieniowanie elektrostatyczne, albo że pesel jest winien.

W przestrzeni medialnej jest masa teorii, dlaczego jest tak a nie inaczej m.in. z naszą tuszą. Natomiast rzadko kiedy mówi się o niewydolnej wątrobie jako przyczynie powyższych dolegliwości. Już częściej natkniesz się na informacje dot. zanieczyszczonych jelit, które mogą mieć wpływ na gabaryty człowieka, nie wspominając już o stanie gospodarki elektrolitowej, hormonalnej, wodnej ciała.

piątek, 28 sierpnia 2026

Dlaczego zmiana czasu nie jest świętowana jak nowy rok?

Dlaczego ostatnie sekundy do rozpoczęcia nowego roku gremialnie odliczamy w wielkich emocjach i oczekiwaniach, a nie świętujemy w ten sposób innych zmian czasowych? Przecież zmianę czasu z zimowego na letni albo z letniego na zimowy również tak uroczyście można byłoby fetować. I byłoby to świętowanie skrócenia, bądź wydłużenia doby a przy okazji zmiany pory roku np. na tę wyczekiwaną. Podobnie jest ze zmianą miesiąca – nikt nie siedzi z zegarkiem w ręku odliczając sekundy do zakończenia czerwca i rozpoczęcia lipca, który uznawany jest za miesiąc wakacyjny, pełen relaksu, odpoczynku, ciepła i blasku słońca.

Niektórzy nie wiedzą po co coś robią albo dlaczego czegoś nie robią, bo się nad tym nie zastanawiają. Robią tak, jak inni robią lub im każą.

piątek, 21 sierpnia 2026

Grupa krwi rozwiązaniem odwiecznej zagadki?

Czyżby dostosowanie diety i natężenia wysiłku fizycznego do grupy krwi było kluczem do utrzymania ciała w dobrym zdrowiu? Czyżby w końcu została udzielona odpowiedź na pytanie, dlaczego jednym mięso szkodzi, a innym nie? Dlaczego jedni czują się fatalnie po nabiale, a inni nie? Dlaczego jedni wspaniale funkcjonują po intensywnym wysiłku fizycznym, a inni ograniczają się do spacerów? Dlaczego jedni pierdzą po kalafiorze a inni nie? Dlaczego jedni słabo trawią orzechy, a inni w ogóle nie czują ich na żołądku? Dlaczego jednym służy keto, a inni czują się wspaniale na wegetarianizmie? Dlaczego jedni tyją od byle czego, a inni szybko spalają tłuste potrawy? Dlaczego jedni mają masę energii, a inni są stale przymuleni?

piątek, 14 sierpnia 2026

Wstyd jeść publicznie

Zastanawia mnie podłoże zachowań społecznych, według których normą jest jeść publicznie, tak samo jak normą jest defekować się w ukryciu. Dlaczego tak jest i kto, kiedy tak to ustanowił?

Jedzenie jest jedną z potrzeb fizjologicznych. Zjadanie w ciszy, spokoju, skupieniu nie idzie w parze z warunkami do tego stworzonymi, czyli dużymi stołami, jadalniami, restauracjami, stołówkami itp. Coraz częściej mówi się, żeby nie jeść w pośpiechu, nie mówić z pełną buzią (przecież jak pies je to nie szczeka), porządnie przeżuwać każdy kęs, no ale żeby tak czynić to trzeba jeść w odosobnieniu, a przecież zachęcają do spożywania posiłków w gronie najbliższych... Lubię jeść w samotności, bo wtedy mogę skupić się na tej czynności. Towarzystwo mnie rozprasza, niektórzy stresują. Pogłębione dysputy na temat żywota ludzkiego, wszechświata, prawidłowości, zależności prowadzę poza jadalnią.

piątek, 7 sierpnia 2026

Czy stres taki straszny jak go malują

Rozpocznę od niewygodnego stwierdzenia: to zależy. Lubimy proste przepisy, łatwe do zastosowania i szybko działające zalecenia. Lubimy automatyzmy, bo przychodzą nam łatwo. Nasze ciała i umysły działają podświadomie w kierunku automatycznego działania. Jeśli mielibyśmy wszystko, wszędzie i przez cały czas analizować, to nie tylko by nas to wyczerpało, ale uniemożliwiło pracę zawodową, wykonywanie codziennej krzątaniny. Automatyzmy działają wprost proporcjonalnie do obniżenia stresu, bo ułatwiają życie. Stres powstaje, gdy się nad czymś wysilamy czy to mentalnie, czy fizycznie. Stres generują zmiany, nieoczekiwane sytuacje, coś co nas niemile zaskakuje, coś czego nie chcemy, czego się boimy.

piątek, 31 lipca 2026

Spacer interwałowy

Czego to ludzie nie wymyślą… Ostatnio czytałam o japońskim sposobie na spacerowanie: iść spokojnie 3 minuty, kolejne 3 minuty przyspieszyć i powtórzyć ten cykl 5 razy. Spokojnie iść to znaczy tak, że możesz rozmawiać, ale nie możesz śpiewać. A szybko iść to tak, że nie możesz już mówić, ale możesz oddychać bez zadyszki, co oznacza, że dla każdego będzie to inna prędkość. W moim przypadku iść spokojnie to 5,5 km/h, a szybko to 6,5 km/h, o czym dowiedziałam się korzystając z bieżni.

Na youtube w jednym z podkastów zachwalano taki spacer. Prowadzący twierdził, że codziennie chadzając interwałowo na dystansie 10 km schudł 26 kg. Powiedział, że taki sposób chodzenia przyspiesza metabolizm. Jego zdaniem długotrwały ciągły wysiłek fizyczny wcale nie działa tak korzystnie jak powyższy interwał.

piątek, 24 lipca 2026

Ćwiczyć czy nie ćwiczyć?

Oto jest pytanie, na które będą różne odpowiedzi, bo każdy z nas jest w jakimś stanie zdrowotnym, ma jakąś historię ruchową, ma jakieś predyspozycje genetyczne, ma jakieś swoiste odczucia psycho-fizyczne itd. W fitness klubie rozmawiałam z dziewczyną lat 38, która intensywnie ćwiczy oporowo, czyli podnosi sztangi, wypycha, pompuje, spina. Sylwetka atletyczna, czyli rozbudowane ramiona, kaptury, uda, łydki. Powiedziała, że chciałaby szczuplej wyglądać. Na to jej odparłam, to przestań intensywnie ćwiczyć. Warto zastanowić się jaka sylwetka jest Twoim celem/marzeniem – czy w stylu Jane Fonda, czy raczej Agata Wróbel?

Zdaje się, że mężczyźni mają inne zagwozdki ćwiczeniowe, bo Ci z kolei chcą budować masę mięśniową, ale nie każdemu to wychodzi.

piątek, 17 lipca 2026

Nowa psychologia jedzenia

Wzięłam udział w webinarze pod tytułem „Dlaczego diety nie działają” zorganizowanego przez dużą korporację, która niby sprzedaje usługi zachowania dobrego zdrowia i kondycji ciała ludzkiego. Ciekawa byłam czy coś tam przełomowego powiedzą, coś czego nie wiem. Nic takiego tam nie padło, a webinar prowadziły w sumie 4 osoby w formie panelu dyskusyjnego. Dodatkowo zadawali pytania uczestnikom, którzy mieli możliwość wyrażać swoje zdanie w formie ankiety, a pytano ich ile razy w życiu byłeś/aś na diecie oraz co powoduje, że odpuszczasz dietę. Moim zdaniem pytania były tendencyjne, a na pewno szyte na miarę webinaru, którego retoryka w efekcie prowadziła do nabycia usług tej korporacji.

piątek, 10 lipca 2026

Ograniczenie picia czegokolwiek

Już od kilku lat mówi się o zdrowotnym działaniu poszczenia na ludzki organizm. Ograniczanie jedzenia oraz skracanie okien żywieniowych uruchamiają procesy naprawcze, oczyszczające, regenerujące, spalające zbędne, nadmiarowe zapasy tj. autofagia, mitofagia, ketoza. Japońskiemu biologowi przyznali w 2016 roku Nagrodę Nobla za odkrycie procesu autofagii.

Są posty wodne, są posty przerywane, diety naśladujące posty. Aktualnie zaleca się jeść małą ilość posiłków oraz ograniczać przedział czasowy w ciągu dobry, w którym w ogóle się cokolwiek spożywa. Poza tym gówniane jedzenie, czyli wysoko przetworzone węgle należy zastępować wysoko odżywczymi naturalnymi produktami zwierzęcymi i nieprzetworzonymi roślinnymi.

piątek, 3 lipca 2026

3 cechy odpornych na stres

Podobno odporni na stres wykazują 3 następujące cechy osobowości: poczucie kontroli, zaangażowanie, gotowość do wyzwań.

Poczucie kontroli, czyli przekonanie, że jestem w stanie wpływać na otoczenie, bieg zdarzeń. Kiedyś mogłam ułożyć bieg wydarzeń po swojemu, a inni się do tego dostosowali, więc żywię nadzieję, że i tym razem tak będzie. Czuję, że mam realny wpływ na to, co się wydarza, że buduję historię, że rzeczy dzieją się zgodnie z moimi oczekiwaniami. Nawet jeśli w przeszłości nie zawsze ułożyło się po mojemu, to nie zamierzam poddawać się teraz przed osiągnięciem mety. Takie nastawienie muszą mieć olimpijczycy, bo inaczej nie dotarli by na igrzyska. A żeby osiągnąć medal, to dodatkowo trzeba skoncentrować się na zadaniu i odrzucić wszelkie wątpliwości – nasz kręgosłup mentalny ma ogromną siłę rażenia, czyli osiągania sukcesów lub niepowodzeń.

piątek, 26 czerwca 2026

Nie ważne jaką wartość nadano zadaniu

Nie chodzi o to, jaką wartość ktoś nadał danemu zadaniu, ale jaką Ty dostrzegasz. Podaję przykład: utarło się, że egzamin maturalny to ważne wydarzenie, decydujące o przyszłości jednostki. Tzw. piętrzenie potencjałów, czyli nadawanie ważności, istotności, spektakularności, także niepowtarzalności, prestiżu danemu zdarzeniu może wywołać stres w uczestniku tego zdarzenia. Dlatego ogrom maturzystów stresuje się przed egzaminem, bo im powiedziano, że jest ważny. Strach, lęk, stres niektórych paraliżuje i odbiera zdolność racjonalnego, efektywnego działania.

Czy jedną ze skutecznych strategii radzenia sobie ze stresem mogłoby być ustalenie własnego poziomu ważności danego zadania?

piątek, 19 czerwca 2026

Kulinarne porno

Jedzenie jest potrzebą fizjologiczną tak jak spanie, wydalanie, seks. Jakoś tak na przestrzeni stuleci utarło się, że jeść można publicznie, ale sikać tylko w odosobnieniu. Nie ma powszechnie dostępnych restauracji, w których uprawia się seks w towarzystwie innych kochających się par. Za to jest masa lokali, w których publicznie przyjmuje się doustnie jadło i popitki.

Publiczne jedzenie jest normą, nikogo nie dziwi, mało kogo razi. Je się na ulicy, przy biurku w biurze, w kinie, w środkach komunikacji, na plaży, podczas przerwy w szkole na korytarzu, przy długich stołach biesiadnych itd. Podobnie jest z piciem.

Jedzenie i napoje są powszechnie reklamowane.

piątek, 12 czerwca 2026

Diety odchudzające, na których tyjesz

Ograniczanie spożywanych kalorii, a przede wszystkim tłuszczu i zastępowanie go węglowodanami jest tradycyjną strategią odchudzania, która wiąże się z wyrzeczeniami i najczęściej z efektem jojo. Na restrykcji kalorycznej wytrzymają tylko najbardziej zdyscyplinowani, ale okupią to wkurwem i ciągłym głodem.

W doprowadzeniu ciała do optymalnej wagi, czyli w większości przypadków w schudnięciu, chodzi o nasycenie, ale nie przejadanie się, chodzi o jakość produktów, ale nie ich gramaturę. W zrzucaniu zbędnego balastu, a następnie utrzymaniu prawidłowej wagi oczywiście nie chodzi o liczenie kalorii – zjadając 200 kcal z owocowego jogurtu możesz pogłębiać swoją tuszę, natomiast spożywając 800 kcal z ociekającego tłuszczem steka możesz w efekcie poprawić metabolizm.

piątek, 5 czerwca 2026

Za późna śmieć

Dlaczego mówi się o przedwczesnej śmierci, a nigdy o za późnej? Po co żyć długo w kiepskim stanie zdrowia, zamiast krótko w doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej? Dlaczego zachęcają do megakonsumpcji, gromadzenia, zwiększania, a nie do ascezy, ograniczania, obniżania? Dlaczego zawsze życzy się dostatku i szczęścia, zamiast skromnego życia, minimalizmu i refleksji? Dlaczego nie zachęca się do zmniejszania stanu posiadania, do ograniczania władzy, zasięgów, wpływów? Dlaczego promocje sprzedaży produktów, usług zawsze zmierzają do multiplikowania, a nie do redukowania?

Wszystko musi być na maksa, największe, najdroższe, najbardziej kolorowe, najliczniejsze, najbogatsze, najlepsze, najznakomitsze, najszybsze, najbardziej smart, najzasobniejsze itp.

piątek, 29 maja 2026

Zdrowie jest procesem dynamicznym

Dobre zdrowie nie występuje w ciągłym przedziale czasu. Nie jest ustalonym raz na zawsze stanem. Kondycja naszego ciała zmienia się w trakcie każdej doby, co jest związane z przemianami chemicznymi organizmu, na który oddziałujemy tym co zjemy, czy wydalimy, czy pościmy, czy śpimy, czy doświadczamy stresu psychicznego, fizycznego itd.

Organizm dąży do równowagi, ale czasami brak mu warunków do jej utrzymania. Czasami robimy różne rzeczy, które wpływają na nas negatywnie, z czego nie zdajemy sobie sprawy. Na przykład zjadamy coś będąc przekonanym, że jest to zdrowe (bo ktoś tak powiedział), a tym czasem może nam szkodzić.

piątek, 22 maja 2026

Uważność zasila ciekawość

Gdzieś przeczytałam, że uważność zasila ciekawość, bo wtedy nie działamy automatem, tylko przypatrujemy się temu co dookoła. Poświecenie czemuś uwagi, a tym samym czasu i swojej energii mentalnej może uruchomić ciekawość, bo mogą pojawić się wtedy pytania, refleksje, obiekcje, chęć zgłębienia tematu.

Na przykład z uwagą odkurzasz mieszkanie. Być może wtedy dostrzeżesz zabrudzenie na dywanie i najdzie Cię chęć usunięcia plamki. Albo zahaczysz końcówką odkurzacza o przedmiot wciśnięty w kąt pod kanapą, na przykład będzie to dawno zgubiony breloczek, którego szukali wszyscy swego czasu domownicy. A teraz z radością z powrotem przyczepisz go do kluczyków.

piątek, 15 maja 2026

Popularność piłki nożnej

Stawiam tezę, że ten sport dlatego jest tak popularny na całym świecie, bo jest widzom znany z autopsji. Każdy kiedyś choć raz kopnął piłkę, albo coś piłkopodobnego. To nie wymagało żadnych umiejętności, długotrwałego treningu, specjalnej infrastruktury, a tym bardziej nakładów finansowych. Dlatego, że każdy kiedyś coś tam kopnął co się potoczyło, to poczuł jak to jest i czy to jest łatwe, czy trudne. I teraz oglądając mecz może wypowiedzieć się czy dobrze grają, czy nie, ocenić, skomentować. Podobnie jest z narodowym sportem Amerykanów, czyli footbolem.

Tenis, siatkówka, pływanie, narciarstwo, łyżwiarstwo, kolarstwo nie mają takiego audytorium co piłka nożna. Nie każdemu było dane zakosztować tych dyscyplin z uwagi na brak dostępu do sprzętu, infrastruktury, funduszy i umiejętności, koordynacji ruchów.

piątek, 8 maja 2026

Dyskryminacja u fryzjera

O dyskryminacji aktualnie najczęściej mówi się w kontekście dysproporcji w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. Także pobrzmiewają zarzuty genderowania dzieci, czyli podsuwania dziewczynkom lalek, różowych ciuszków, fidrygałków, a chłopcom piłki nożnej, klocków, samochodzików, niebiskich ubranek. Niektórzy nadal oczekują od dziewczyn, kobiet uległości, subtelności, delikatności, opiekuńczości, skromności, a od chłopaków i mężczyzn niezłomności, opanowania, decyzyjności, twardości charakteru.

Każdy niech zachowuje się jak chce, aby spędził życie radośnie, wygodnie, zamiast we frustracji i poczuciu zmarnowania czasu. Jeśli jesteś sobą na co dzień i nie udajesz kogokolwiek innego, to gratuluję i tak trzymaj.

piątek, 1 maja 2026

Otoczeni przez żarcie

Byłam w kinie, gdzie większość publiczności coś jadła zakupionego w barze przy wejściu i był to popcorn, albo jakieś chipsy maczane w sosie, albo śliwki w czekoladzie, albo draże, a wszystko popijane słodkimi gazowanymi farbkami. Była to późna pora, bo film zaczynał się o g. 20:15. Zdziwiłam się, że aż tyle ludzi opycha się na noc to takim śmieciem.

40 lat temu jak byłam dzieckiem i poszłam z mamą do kina, to można tam było kupić co najwyżej bilet na seans. Na widowni nikt niczego nie jadł i nie pił. Nie było wtedy maszyn wendingowych, sklepów otwartych od białego rana do późna wieczór przez 7 dni w tygodniu, nie było foodtracków, w których dostępne są wysokoprzetworzone i wysokowęglowodanowe wytwory ludzkiej myśli technologicznej.