wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 3 kwietnia 2026

Dlaczego uciekasz od chwili obecnej

Jest natłok tekstów, wywiadów, porad jak żyć. W efekcie nie wiesz jak.

Co jest przyczyną niepokoju w ciele i/lub na duszy? Co Ci w życiu przeszkadza? Co powoduje, że uciekasz od tego, co jest teraz i stale wybiegasz myślami i działaniami w przyszłość? Albo stale wracasz do przeszłości, rozpamiętując co powiedziałeś, zrobiłaś, rozmyślając ‘co by było gdyby’, albo ‘trzeba było’.

To co masz teraz, gdzie teraz jesteś, jak się teraz czujesz jest esencją. Nie bądź jak kaznodzieja, który myślał o modlitwie w trakcie kochania się z żoną i o kochaniu się z żoną w trakcie modlitwy. Czy znasz kogoś, kto pojął i praktykuje koncentrowanie się na tym, co jest w tej chwili? Znam sporo osób, które gonią i nie zatrzymują się nigdy, które stale projektują przyszłość, wyznaczają cele, nie zastanawiając się po co to robią.

Dlaczego uciekasz od tego, co się dzieje w tej chwili? Po co się spieszysz? Bo chcesz mieć z głowy, zaliczyć i zapomnieć? Chcesz wszystko przyspieszać, maksymalizować wolny czas myjąc się szybko, szybko robiąc zakupy, szybko gotując, szybko sprzątając. A co z tym wolnym czasem robisz? Potem go zabijasz, bo Cię niepokoi nic nierobienie, więc wyznaczasz sobie kolejne zadania, zajęcia, które bezrefleksyjnie, a może i niepotrzebnie odbębniasz, a może nawet żałujesz po.

Po co się spieszysz? Być może dlatego, że czujesz niewygodę w ciele, albo niepokój w umyśle. Być może coś Cię boli, czujesz zimno, za ciepło Ci, coś Cię uwiera, może jakaś myśl. Może czujesz niecierpliwość. A może jeść Ci się chce, albo spać? Czy w ogóle wiesz czego teraz chcesz i co czujesz? Być może tak, ale nie pozwalasz sobie na to. Dlaczego?

Czy umiesz zwolnić?

Nic nierobienie niektórych doprowadza do szewskiej pasji, bo uważają, że tracą czas, coś ich omija, stają się nieatrakcyjni, zacofani, niepoinformowani. To są tylko przekonania zbudowane zapewne na medialnym bełkocie. Ale nie ma drogi na skróty do osiągnięcia wyciszenia, spokoju. Żeby się poukładać, najpierw trzeba się zatrzymać – nie ułożysz się w biegu i nie ma na poukładanie się magicznej pastylki.

Zatrzymanie się i nic nie robienie niektórzy nazywają medytacją, która ma różne oblicza.

Warto zastanawiać się nad tym co czuję teraz, czego chcę teraz, aby przestać uciekać od tego, co jest teraz.