Książkę napisał były piłkarz. Mój facet, fan piłki nożnej, stwierdził, że o takim zawodniku nie słyszał, a są rówieśnikami. No cóż, może autor książki w piłkę dobrze nie grał i lepiej mu wyszły mentalne rozkminy.
Książka jest napisana sprawnym językiem, bez dłużyzn i
zbędnego pompatycznego wodolejstwa. Przeczytałam w jeden dzień, w towarzystwie zielonej
herbaty. Jednakże ta pozycja literatury poradnikowej mnie nie zachwyciła, ale
to dlatego, że te wszystkie złote rady zwiększania efektywności działania,
koncentracji, budowania samoświadomości, wytrwałości, dyscypliny itp. od dawna
znam i stosuję.
Nie ma jednego czynnika osiągania sukcesów sportowych, ani żadnych innych.


