wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

poniedziałek, 7 września 2026

Moja recenzja książki pt. „Mgła mózgowa” Mike Dow

Podtytuł tej pozycji brzmi „Skuteczny program na radykalną poprawę koncentracji i wzmocnienia pamięci”. Moim zdaniem autor powierzchownie potraktował temat. Co prawda ujmuje wszystkie aspekty dotychczas poznane jako te wpływające na mózg, ale są to opisy lakoniczne, porady mało profesjonalne. Ot, takie to czytadło dla amatorów tematu, dla tych co dopiero dowiadują się, że to co jemy wpływa na koncentrację.

Z ciekawszych informacji zawartych w książce, które subiektywnie wybrałam, jest m.in. ta głosząca, że nadmiar kortyzolu hamuje neurogenezę, czyli odnowę komórek mózgowych. A jak wiadomo czym mniej komórek mózgowych, tym gorsze zdolności poznawcze czyli otępienie. Do tego jeśli występuje niski poziom serotoniny, to wtedy zwiększa się ochota na jedzenie produktów mącznych i słodkich, generalnie węglowodanów.

piątek, 4 września 2026

Dlaczego jedni łatwo chudną a inni nie?

Tzw. specjaliści już biegną z gotową odpowiedzią na to pytanie i stwierdzą, że to genetyka, albo że styl życia, albo że za dużo węgli, albo tłuszczu w diecie. Inni powiedzą, że za mało wysiłku fizycznego, że brak deficytu kalorycznego, za dużo śmieciowego jedzenia, za mało albo za dużo snu. Ktoś powie, że to przez ciągły stres, że winne promieniowanie elektrostatyczne, albo że pesel jest winien.

W przestrzeni medialnej jest masa teorii, dlaczego jest tak a nie inaczej m.in. z naszą tuszą. Natomiast rzadko kiedy mówi się o niewydolnej wątrobie jako przyczynie powyższych dolegliwości. Już częściej natkniesz się na informacje dot. zanieczyszczonych jelit, które mogą mieć wpływ na gabaryty człowieka, nie wspominając już o stanie gospodarki elektrolitowej, hormonalnej, wodnej ciała.

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Krew. Dotlenianie, odżywianie i oczyszczanie wszystkich komórek” Rosina Sonnenschmidt

To trzecia książka tej autorki, po którą sięgnęłam. Również w tej autorka już na wstępie zaznacza, że ciało i duch wzajemnie na siebie oddziałują, że system narządów i meridianów, aspekt mentalny i emocjonalny tworzą całość a proces życia przebiega rytmicznie bez naszej woli.

Rosina twierdzi, że krew najszybciej odzwierciedla nasze emocje i myśli, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Jest najważniejszym płynem naszego ciała, który krąży non stop w objętości około 6 litrów. Dostarcza, odprowadza, natlenia, rozdziela enzymy i hormony.

Według autorki nie ma chronicznych chorób bez niedomagania wątroby i jelita, które są silnie ukrwionymi narządami. Do uzdrowienia niezbędna jest konstruktywna obrona immunologiczna, ale ta nie jest możliwa, gdy organizm jest przeładowany farmaceutykami.