wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

poniedziałek, 30 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Żywy zen. Nic niezwykłego” Charlotte Joko Beck

Nie rozumiem wszystkiego, co jest w niej napisane, ale czuję, że jest to to, czego ludzie w życiu szukają. Książka jest o odnalezieniu spokoju, siebie, swojej prawdy, wyciszeniu. Nie ma tam prostych (prostackich?) porad typu ‘codziennie siedź w kuckach przez 5 minut, a będziesz oświecony’, albo ‘rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady’, bo to nie to przybliża nas w życiu do odkrycia swojej drogi i rozwiązania życiowej zagadki, którą każdy ma swoją.

Autorka zaczęła praktykować zen po 40. roku życia. Zawsze jest dobry moment aby zabrać się za siebie, zrobić porządek ze swoim życiem.

Praktyka zen to akceptacja, medytacja, siedzenie, uspokojenie myśli, nic nierobienie. Czy jesteś w stanie nic nie robić, nie myśleć o niczym, niczego nie dotykać, siedzieć nieruchomo w ciszy przez chociażby pół minuty? Może potrafisz. Zdaje się, że aktualnie dotyczy to mniejszości.

piątek, 27 marca 2026

Mniej znaczy lepiej

Stwierdzenie bardzo pojemne. Nie będę go wyjaśniać kolejnymi okrągłymi i abstrakcyjnymi słowami. Po prostu opiszę przykłady mojego rozumienia.

Mało mebli, gratów, ozdób w domu, to mniej sprzątania. Jeśli widzisz, jaki ogrom sprzątanie Cię czeka, to trudno je rozpocząć. Jeśli mało jest sprzątania, to być może z ochotą zabierzesz się do niego i będziesz częściej je robić. Efekt: zawsze czysty dom, a nie tylko czasami.

Mało ubrań w szafie, to brak dylematu w co się ubrać. Mało, ale wszystkie w dobrej jakości, odpowiednim fasonie, kolorze, rozmiarze, kroju, który na Tobie leży najlepiej i nie krępuje Ci ruchów. Jeśli nie będziesz mieć problemów z wyborem ubrania, to być może chętniej będziesz wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi. Efekt: gdziekolwiek i kiedykolwiek będziesz czuć się dobrze ze sobą.

poniedziałek, 23 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Nasza moc bez granic” Anthony Robbins

To typ książki na plażę, do poduchy, do pociągu. Dobrze się czyta, ale czuję, że zastosowanie porad autora nie każdemu przyniesie zapowiadany efekt. W książce są stwierdzenia, porady, których wdrożenie miałoby zmienić życie czytelnika. Są tam cytaty sławnych ludzi, które niby mają uświadomić odbiorcy, że źle albo dobrze w życiu robi, że życie jest takie a nie inne.

Życie ma wiele niuansów, odcieni szarości, jest wieloczynnikowe, wieloaspektowe, od których wszystko zależy. Książka została napisana w 1986 roku; rozdział dot. zasad zdrowego żywienia zdążył się zdezaktualizować. Pozostała część tekstu to wykład rzeka o maindset, który kształtuje naszą rzeczywistość. Jest to oczywista oczywistość, ale czasami człowiekowi potrzebna, żeby klapki się odtworzyły i go oświeciło.