W internecie tępi się opinie osób, które są niestandardowe, mają śmiałość myśleć inaczej i głosić tezy innym niewygodne. Natomiast ta książka zdaje się została wydana, bo tezy w niej przedstawione są komuś na rękę.
Autor sieje defetyzm od pierwszego rozdziału. Przedstawia wizję tego, co może nastąpić jak AI nabierze w siłę. Wartość książki (a może komercyjny sukces?) zdaje się miały zbudować opinie znanych osób, które zajmują aż 8 pierwszych stron książki. Niestety poziom merytoryczny tej książki obniżają informacje niezgodne z prawdą, na przykład autor wspomina niedawny problem dziury ozonowej jakoby wywołanej działalnością człowieka, podczas gdy już udowodniono naukowo, że stworzona została siłami natury, a nie emitowanymi przez człowieka freonami, które nadal uwalnia do atmosfery, a dziury już nie ma.


