Niektórzy twierdzą, że AI nabiera w siłę i zagraża ludziom, bo zabierze im pracę, albo doprowadzi do sytuacji, o której filozofowie nie ślini – po prostu zniszczy ludzkość, bo nią zawładnie.
Moim zdaniem ci wizjonerzy chcą zarobić na sianiu defetyzmu,
wywołaniu paniki. Wiadomo, że zła informacja, sensacja sprzedają się
najszybciej. Natomiast dobrych informacji, perspektyw nikt nie klika,
ewentualnie ludzie w głębokiej depresji szukający jakiegokolwiek pocieszenia.
Inteligencja to zdolność wykorzystania, przetworzenia posiadanej wiedzy. Człowiek potrafi rozumować nieszablonowo, a AI (póki co?) jest logiczna, przewidywalna, szablonowa.


