Jest natłok tekstów, wywiadów, porad jak żyć. W efekcie nie wiesz jak.
Co jest przyczyną niepokoju w ciele i/lub na duszy? Co Ci w
życiu przeszkadza? Co powoduje, że uciekasz od tego, co jest teraz i stale
wybiegasz myślami i działaniami w przyszłość? Albo stale wracasz do
przeszłości, rozpamiętując co powiedziałeś, zrobiłaś, rozmyślając ‘co by było
gdyby’, albo ‘trzeba było’.
To co masz teraz, gdzie teraz jesteś, jak się teraz czujesz jest esencją. Nie bądź jak kaznodzieja, który myślał o modlitwie w trakcie kochania się z żoną i o kochaniu się z żoną w trakcie modlitwy. Czy znasz kogoś, kto pojął i praktykuje koncentrowanie się na tym, co jest w tej chwili? Znam sporo osób, które gonią i nie zatrzymują się nigdy, które stale projektują przyszłość, wyznaczają cele, nie zastanawiając się po co to robią.


