Zauważyłam, że są takie osoby, co nigdy nie dziękują. Jak im dasz prezent, albo zrobisz coś dla nich, albo powiesz im coś miłego, to tylko się uśmiechną i nic nie mówią. Zdaje mi się, że nie dziękują ci, którzy czują się poszkodowani przez życie. Ci, co niewiele mają, a chcieliby mieć dużo, szczególnie dużo zarabiać. Ale reguły nie ma.
Doszłam do wniosku, że nie warto takim osobom niczego dawać,
ani miłego mówić, bo dla nich gówno czy złoto jedną ma wartość. Niczego nie
docenią, ani złamanego kwiatka, ani złotej patery. Są rozgoryczeni i aż ciśnie
im się na usta, że im się należy. Tylko od kogo? Od otoczenia?
500+ się należy, a najlepiej 5500+ pogłównego.


