Stwierdzenie bardzo pojemne. Nie będę go wyjaśniać kolejnymi okrągłymi i abstrakcyjnymi słowami. Po prostu opiszę przykłady mojego rozumienia.
Mało mebli, gratów, ozdób w domu, to mniej sprzątania. Jeśli
widzisz, jaki ogrom sprzątanie Cię czeka, to trudno je rozpocząć. Jeśli mało
jest sprzątania, to być może z ochotą zabierzesz się do niego i będziesz
częściej je robić. Efekt: zawsze czysty dom, a nie tylko czasami.
Mało ubrań w szafie, to brak dylematu w co się ubrać. Mało, ale wszystkie w dobrej jakości, odpowiednim fasonie, kolorze, rozmiarze, kroju, który na Tobie leży najlepiej i nie krępuje Ci ruchów. Jeśli nie będziesz mieć problemów z wyborem ubrania, to być może chętniej będziesz wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi. Efekt: gdziekolwiek i kiedykolwiek będziesz czuć się dobrze ze sobą.


