Ta książką jest perełką gatunku żywienia ketogenicznego.
Dana jest jednym z guru leczenia insulinooporności, a ta pozycja wspaniale
opisuje temat, poruszając aspekty, o których nikt inny nie wspomina.
„Jeśli wziąć pod uwagę, że współcześni ludzie konsumują
kilkaset razy więcej glukozy w formie szybko rozkładających się węglowodanów
niż ich pierwotni przodkowie i znacznie więcej niż ludzie sprzed czterdziestu
lat, nie dziwi fakt, że więcej z nas cierpi na problemy związane z
insulinoopornością. Badania pokazują, że ludzie spożywający więcej niż przeciętną
ilość szybko rozkładających się węglowodanów – produktów mącznych, ziemniaków,
ryżu i słodkich napojów – to także ci, którzy częściej cierpią z powodu otyłości,
cukrzycy, podagry, PCOS. Tłuszcz i cholesterol nie są już uważane za
niepokojące substancje w odżywianiu. Nowe wskazania zalecają ograniczenie
konsumpcji rafinowanych węglowodanów.”
„Naukowcy wiedzą dziś, że powodem, dla którego ćwiczenia
działają tak dobrze w odchudzaniu i zapobieganiu cukrzycy, nie jest spalanie
kalorii, ale wyeliminowanie insuliooporności. Na przykład w ciągu kilku minut
od rozpoczęcia żwawego spaceru twoje mięśnie zaczynają reagować na insulinę.
Jeśli spacerujesz przez około pół godziny, reagują na nią przez kolejne 24-48
godzin. W tym czasie twój organizm nie musi produkować tak dużo insuliny jak
przedtem, a błędne koło insulinooporności przerywa się samo. (…) Naukowcy
stwierdzili, że ze wszystkich aktywności praktykowanych przez ludzi spacery
dają największe efekty z najmniejszym odczuwalnym wysiłkiem. (…) Największe
efekty w eliminowaniu insulinooporności osiąga się spacerując ok. 3,2 km i
więcej nie trzeba.”

„Trzy główne problemy obserwowane obecnie przez psychiatrów
to: depresja, nerwica, brak umiejętności skupienia się na zadaniach mentalnych
lub zespół nadpobudliwości ruchowej. Ćwiczenia fizyczne dają poprawę we
wszystkich tych trzech problemach.”
„Ładunki glikemiczne chleba, ziemniaków i ryżu są
wielokrotnie wyższe od ładunku owoców i warzyw. (…) Produkty z ładunkiem
glikemicznym 100 i więcej to produkty zbożowe. (…) Ludzie jedzą mięso, ryby,
jajka, orzechy, owoce i warzywa od milionów lat. Nasz przodek nie rozpoznałby
większości pokarmów o ładunku glikemicznym większym niż 100, bo są to produkty
zbożowe, które nie były częścią prehistorycznej diety. (…) Najdziwniejszą
rzeczą jest to, że ludzie łakną pokarmów skrobiowych, podczas gdy w 98% skrobia
jest bez smaku. Większość aromatu w produktach skrobiowych pochodzi z dodatków
tj. tłuszcz, cukier, sól i inne przyprawy. (…)