wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Moja recenzja książki pt. „Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce” Katarzyna Kędzierska

Książkę przeczytałam jednym tchem, czyli jednego dnia. Autorka napisała także inne pozycje oraz prowadzi bloga Simplicite. Całość jest o tematyce pozbywania się zbędnych rzeczy, dążenia do minimalizmu nie tylko ubrań, także przedmiotów znajdujących się w otoczeniu oraz myśli zamieszkujących nasz umysł.

Niektórzy znajdują sobie przyjemne zajęcie w jedzeniu. Autorka podpowiada, że „nie jesteś psem, nie nagradzaj się jedzeniem.” Niektórzy kupują bezmyślnie, kompulsywnie, nałogowo. Zakupy to jedno z zajęć człowieka. „Ludzie po prostu muszą znaleźć sobie jakieś zajęcia w oczekiwaniu na śmierć” – tak napisał Charles Bukowski. Te zakupy prowadzą do zagracenia naszej przestrzeni życiowej i warto z końcu zrobić z nimi porządek, czyli wyrzucić, oddać lub sprzedać nieprzydatne, znoszone, zniszczone, nieużywane rzeczy. Należy mieć w swoim domu i na sobie tylko to, co istotne.

W książce znajdują się przydatne zalecenia jak radzić sobie z pokusą kupowania nowego, ciągłego nabywania i gromadzenia.

Katarzyna porusza psychologiczne aspekty gromadzenia. Na przykład zaznacza, że nie potrzebujesz przedmiotów aby poczuć się docenionym. Niestety masę ludzi tak robi, ale kolejne zdobycze zakupowe niczego nie zmieniają. Także odnosi się do wiązania posiadania z bezpieczeństwem: im częściej myślisz, że coś ci się przyda, tym bardziej korelujesz posiadanie rzeczy z poczuciem bezpieczeństwa.

Autorka opisuje w książce metody selekcjonowania ubrań. Jedna z nich to test użyteczności polegający na założeniu ubrania, którego od dawna nie nosisz i którego chcesz się pozbyć, ale coś ci karze go nadal trzymać w szafie. Tym testem jest założenie tego ciucha i wyjście na ulicę. Jeśli zrobisz spacer w miejscu publicznym i poczujesz się głupio, niemodnie, niewygodnie, to po tym doświadczeniu będzie ci łatwo pozbyć się tej rzeczy.

Katarzyna zauważa, że obecnie masę pisze się o porządkowaniu życia, minimalizmie, sprzątaniu. Sporo jest pozycji na rynku traktujących o tym i ciągle pojawiają się nowe, bo ludzie wolą o tym czytać niż to czynić. Autorka przywołuje bestsellery z zakresu odgracania życia, np. Marie Kondo pt. Magia sprzątania.

W końcówce książki jest lista rzeczy, które warto wziąć na celownik i porady co zrobić ze zbędnymi i dotyczą nie tylko ubrań, ale także książek, wyposażenia kuchennego, kosmetyków, dekoracji, wyposażenia mieszkania, lekarstw, elektroniki, okularów, biżuterii, dokumentów, domowych tekstyliów i szeregu innych kategorii materialnych, również zawartości dysku.

Pod koniec książki nie wytrzymałam, wstałam z kanapy i poszłam sprzątać, przeglądać, przebierać. Tak mnie to wciągnęło, że straciłam poczucie czasu i ze zdziwieniem spojrzałam na zegarek wynosząc przed północną z domu kubeł niechcianych przedmiotów.

Ta książka powinna być lekturą obowiązkową w szkołach średnich. Będzie doskonałym prezentem dla bałaganiarza, chomika i zakupoholika, ale także esencjalisty.