wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 26 grudnia 2025

Głodówka 24h

Znawcy i praktycy żywienia ketogenicznego zalecają przeprowadzanie głodówek co jakiś czas. Te najkrótsze, ale podobno efektywne, to 24-godzinne. Sądziłam, że to nie dla mnie i wystarczy mi post przerywany. Po ok. 1,5 roku praktykowania stylu keto spróbowałam dobowej głodówki. Podczas głodówki można tylko pić wodę, herbatę zieloną, ziołową i kawę oczywiście bez dodatków.

Pierwszy raz nie był łatwy, bo pojawiły się bóle głowy, więc wypiłam mocno osoloną ciepłą wodę. Ból głowy miną w ciągu kilkunastu minut. Przyszło znużenie, które likwidowałam zieloną herbatą. Około dwudziestej godziny głodówki zaczęłam odczuwać przez kilka minut głód, który niespodziewanie mijał, żeby znowu powrócić. Te wahania odczucia głodu przypisuję wahaniom hormonu greliny i leptyny. Podczas głodówki stabilizuje się poziom insuliny, a ta wpływa na poziom innych hormonów, także tych co wzrastają przed menstruacją.

Po 24h głodowania, czyli w moim przypadku o g. 18:30 zjadłam jajecznicę z 6 jajek na maśle, z pomidorem. Masła było dużo i dużo soli – tak jak lubię. Jadłam wolno delektując się i celebrując. Po ok. 20 minutach konsumpcji poczułam się nasycona i zadowolona z siebie. Postanowiłam, że będzie to początek kolejnej głodówki.

Za drugim razem przeprowadzania głodówki było mi łatwiej. Już nie bolała głowa. Więcej piłam wody, ale drobnymi porcjami. Było trochę znużenia, ale odczucia głodu już nie wystąpiły. W ostatniej godzinie głodówki już nie mogłam się doczekać tych przepysznych jajeczek, które tym razem postanowiłam przygotować na miękko i zjeść z masłem, pomidorem i solą. I znowu jadłam ok. g. 18:30 powoli z celebracją. Szybko nasyciłam się. Postanowiłam, że znowu rozpocznę głodówkę 24h.

Trzeci raz głodowania poszedł z płatka. Nie było znużenia, nie było odczucia głodu. Było stabilne odczucie nasycenia a poza tym pojawiła się energia nie wiadomo skąd, spokój, wyciszenie emocji i znacząco polepszona koncentracja. Tego dnia przeczytałam 200 stron jednym tchem. Zastanawiałam się, czy przedłużyć głodowanie do 1,5 doby, ale jednak ok. g. 18:30 lodówka mnie zanęciła. Czułam się za trzecim razem tak rewelacyjnie, że rozpoczęłam kolejne 24h głodowania.

Czwarty raz głodowania nie był dla mnie ani wyzwaniem, ani stresem. Pomyślałam, że codziennie mogłabym taki styl żywienia wprowadzić, bo przychodzi mi bez wysiłku. W tej czwartej dobie głodówki rano zrobiłam trening fitness, ale dłużej ćwiczyłam niż zazwyczaj, gdyż czułam super moce. W 23. godzinie głodówki w ogóle nie chciało mi się jeść, więc dalej w niej trwałam popijając wodę i zieloną herbatę. I tym sposobem przedłużyłam głodówkę do 1,5 doby.

Jak wytrzymać głodówkę, kiedy nachodzą człowieka chwile zwątpienia, a co gorsza odczucie głodu, osłabienia? Po pierwsze napij się wody z solą, bo to stawia na nogi. Po drugie wypij zieloną herbatę, albo kawę, jeśli pijesz ją na co dzień. Poza tym pij wodę – będzie Ci smakowała jak nigdy. Gazowana też jest ok. Jeśli kuchnia będzie Cię nęcić, albo inne miejsca z żywnością, to zajmij się czymś, np. sprzątaniem domu, pójdź na spacer, zrób coś, co od dawna odkładałeś na później, np. poprasuj, zrób porządek na dysku w kompie, posłuchaj podcastu.

Podsumowując, pierwszy raz z głodówką może nie być łatwy, ale nie zrażaj się, bo potem będzie już tylko lepiej. Każdy kolejny raz będzie o dziwo przyjemniejszy, bo głodówka stabilizuje hormony, więc poczujesz się rewelacyjnie. Po prostu spróbuj i przekonaj się jak na Ciebie zadziała. Głodówka może przesunąć termin miesiączki, więc nie panikuj.