To, czego dowiedziałam się z tej książki jest dla mnie wydarzeniem sezonu. Autor na 300 stronach tłumaczy dlaczego głębokie oddychanie i dotlenianie się jest niewskazane. Opisuje dobroczynne działanie dwutlenku węgla na organizm człowiek, który należy kumulować w układzie oddechowym poprzez płytkie oddychanie i jak najczęstsze wstrzymywanie oddechu. Podkreśla, że zawsze należy wdychać i wydychać powietrze nosem.
Patrick stwierdza, że „nowoczesny styl życia powoduje stopniowe zwiększanie objętości wdychanego powietrza. I choć dostarczanie organizmowi większej ilości tlenu może wydawać się naprawdę dobrym pomysłem, to w rzeczywistości tylko spokojne oddychanie jest świadectwem dobrego zdrowia i sprawności fizycznej. (…) Podobnie jak objadanie się, zbyt duża ilość tlenu krążącego we krwi po całym ciele może zniszczyć zdrowie. (…)
Nadmierna ilość wdychanego powietrza nie tylko obniża zdolność serca do rozprowadzania krwi, ale znacznie zmniejsza też ilość tlenu docierającego do serca i powoduje jego niedotlenienie. (…) Zmniejszając objętość oddechów i prawidłowo regulując ilość wdychanego powietrza staniesz się zdrowszy. (…) Czynnikiem odróżniającym mistrzów od pozostałych sportowców jest ich zdolność do trenowania z większą intensywnością przy dużo mniejszej zadyszce. (…) Jeśli poważnie myślisz o wynikach w sporcie musisz sprawić, żeby twój oddech nie przyspieszał i nie pogłębiał się.”Autor opisuje jak przeprowadzić krótki test wysycenia
organizmu tlenem, a chodzi o obliczenie ilości sekund, podczas których
wytrzymasz od momentu zatkania nosa do momentu pierwszych skurczy mięśni
oddechowych. Jeśli wynik jest <20 sekund, to masz przestrzeń do poprawy.
Natomiast wynik pożądany to 40 sekund i taki możesz uzyskać po zastosowaniu
ćwiczeń, które autor szczegółowo opisuje. Dotarcie do powyższego wyniku podobno
może zająć nawet pół roku.
Dwutlenek węgla odpowiada za kilka istotnych procesów
zachodzących w ludzkim ciele i są to: uwalnianie tlenu z krwi w celu
wykorzystania przez komórki, rozkurcz mięśni gładkich i dróg oddechowych,
kontrola równowagi kwasowo-zasadowej krwi.
Także znaczenie tlenku azotu dla naszego organizmu jest
kolosalne, bo redukuje poziom cholesterolu, zmniejsza złogi miażdżycowe w
naczyniach krwionośnych, przeciwdziała zakrzepicy krwi, reguluje napięcie
naczyń krwionośnych. „Produkowanie tlenku azotu w odpowiedniej ilości umożliwia
sprawne krążenie krwi nawet w najbardziej oddalonych i najmniejszych naczyniach
krwionośnych, zapewaniające stabilne dostawy tlenu i składników odżywczych do
wszystkich narządów wewnętrznych ciała. (…) Najłatwiejszy sposób naturalnego
zwiększenia ilości tlenku azotu to powolne oddychanie przez nos, regularne
ćwiczenia fizyczne o umiarkowanej intensywności oraz odpowiednie odżywianie.”
Ta książka jest napisana w taki sposób, że trzyma w napięciu
przez cały czas i nie możesz już doczekać się co będzie dalej. Przeczytasz ją jednym
tchem, jeśli ta tematyka Cię interesuje. A informacje, które w niej znajdziesz
zmienią Twoje spojrzenia na to, co lansują media głównego nurtu. Jeśli już w
trakcie jej czytania zastosujesz ćwiczenia oddechowe opisane w tej pozycji, to
możesz spodziewać się znaczącej produkcji flegmy, albo wycieku z nosa, o czym
autor ostrzega i stwierdza, że jest to normalny i przejściowy stan. Na sobie
przetestowałam i potwierdzam, że wyciek był znaczący.
Musisz przeczytać tę książkę, aby zastosować na sobie
opisane w niej ćwiczenia i przekonać się jak zmienią Twoje życie i to dosłownie
z dnia na dzień.
