Po przeczytaniu pierwszych stron uznałam, że będzie to taka książka, jakich od groma na rynku i jakich wiele przeczytałam. Ale kolejne strony udowodniły, że autor podszedł do tematu szczegółowo opisując liczne przykłady, co zwiększa poziom zrozumienia tematu tak abstrakcyjnego. Autor nie przedstawia tylko pustych stwierdzeń, którymi operuje cały świat w tej i innej tematyce.
Jon pisze o praktykowaniu uważności poprzez medytację, obserwowanie oddechu i skanowanie ciała. O medytacji napisano już masę tekstów. Jednakże z medytacją jest jak z głodówką – wiadomo, że czyni cuda, ale nie wystarczy o niej czytać, lecz trzeba praktykować.
Do mnie przede wszystkim przemówił rozdział o skanowaniu
ciała – tak przekonująco ujęty przez autora, że aż sama zaczęłam skanowanie
swoje i to od razu z pozytywnym rezultatem.
Sporo uświadomił mi rozdział o stresie. Sądziłam, że w tym
temacie wiem już wszystko i sporo spraktykowałam, ale w tej książce stres
przedstawiony jest jeszcze z innych punktów widzenia. Autor twierdzi, że są
osobowości podatne na raka (to osoba, która szuka akceptacji, uwagi u innych,
ale jest jednocześnie wyobcowana, czuje się niekochana i tłamsi swoje emocje) i
podatne na choroby serca (o wysokim poziomie wrogości do innych ludzi).
Widomo, że dane zdarzenie nie jest same w sobie stresorem,
lecz stresujące, albo nie jest nasze postrzeganie danego zdarzenia. Dlatego
sądzimy, że niektórzy stresują się bez sensu i byle czym. Ale te osoby mogą na
to mieć kompletnie inne spojrzenie. Niektórym w krew weszło stresujące życie
tak, że już nie potrafią żyć bez ciągłego pobudzenia, podenerwowania, przez co
nie potrafią wypoczywać. Jedyną ulgą dla większości permanentnie zestresowanych
stają się używki aby choć przez chwilę poczuć się inaczej niż zawsze, choć na
chwilę uspokoić swoje skołatane nerwy. Aktualnie popularnymi używkami są
alkohol, papierosy, narkotyki, wysiłek fizyczny, jedzenie wysokowęglowodanowe.
Niestety na zlikwidowanie stresu nie ma magicznej pastylki – trzeba pracować
nad sobą aby się wyciszyć. Ukojenie przynosi m.in. uważność, koncentrowanie się
na jednej rzeczy, którą w danym momencie robisz, choćby to było tylko
odkurzanie, zmywanie, prasowanie, mycie się, sznurowanie butów, picie herbaty,
wycieranie nosa. Oczywiste? To tak zrób, a zobaczysz, że wcale łatwe nie jest.
Dla mnie ta książka jest kojąca, odstresowująca,
spowalniająca. Postanowiłam, że będę stosować porady w niej zawarte. Po jej
przeczytaniu mam następującą refleksję: ludzie psują najczęściej świadomie
swoje ciało, a potem idą do lekarza i żądają aby je naprawił farmaceutykami.
Sami psują, a innym każą naprawiać Bezsens. Głupota. Ignoranctwo.
Nie marnuj żadnej chwili swojego życia – o tym jest ta
książka.
