wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 10 kwietnia 2026

Potrzeba kontaktów – łączność

Mówią, że człowiek to zwierzę stadne. Że ludzie osamotnieni (czyli ci, którzy nie lubią być sami) żyją krócej, częściej chorują. Podobno ludzie pielęgnujący kontakty z innymi ludźmi, czują się zaopiekowani, docenieni, potrzebni, wysłuchani i żyją dłużej. Są wyjątki w gatunku ludzkim – istnieją osobniki, które uwielbiają być same i stronią od towarzystwa, ale nie o nich ten post.

Ci łaknący kontaktów mogą zastępować je wirtualnymi towarzyszami. Niektórzy rozmawiają z botami, radzą się sztucznej inteligencji, jeśli nie znajdują człowieka do nawiązania dialogu. Są też tacy, co hołubią zwierzęta, jak najbliższych członków rodziny, karmią je najlepszymi frykasami, mówią do nich. Czasami można zobaczyć starszą panią na spacerze z utuczonym psem, który już nie wygląda jak pies.

Podobno człowiek radzi sobie z samotnością także otaczając się roślinami. Są tacy, co uwielbiają pielęgnować kwiaty w przydomowym ogrodzie. Albo w domu mają tłum doniczek. Na parapetach niektórych mieszkań widać rozpychające się rośliny, które zasłaniają okna przed promieniami słonecznymi. Po co to ludziom?

Opiekując się roślinami, czy zwierzętami ludzie budują w sobie poczucie bycia potrzebnym. Mają wpływ na coś, co buduje u nich poczucie kontroli. Czują, że mają po co żyć, mają cel, być może poprawiają swoją kondycję zdrowotną w obawie przedwczesnego osierocenia pieska, kotka, paprotki. Mają poczucie współuczestniczenia w czyimś żywocie, przynależności, łączności z energią, innymi istotami.

Ludzka świadomość jest niezbadana. Ludzie o ludziach nadal mało wiedzą, a badania w tym zakresie przełomów nie czynią. Warto przyglądać się sobie, aby wiedzieć czego się potrzebuje, co nam służy. Warto żyć po swojemu, bez względu na to co inni powiedzą za naszymi plecami, bo przecież nigdy nam prosto w twarz.