Co to jest? Według mnie to ufanie sobie. Pewność, że jak coś sobie postanowię, to tak zrobię, choćby nie wiem co. Jest to poleganie na sobie. Jest to niezawodzenie siebie. Nie jest to ślepe podążanie za innymi.
Pewność siebie prowadzi do chęci doskonalenia się. Jest
powiązana z odwagą, ze skoncentrowaniem się na sobie. Tam gdzie pewność siebie
tam też znajomość samego siebie, samoświadomość.
Czy zastanawiam się nad motywami swojego postępowania? Warto zastanawiać się. Po to mamy mózg żeby go używać. Podobno organ nieużywany zanika.
Czy myślę o swoich reakcjach i emocjach i czy wiem skąd się
biorą? Warto obserwować samego siebie, swoje automatyzmy, swoje procesy
myślowe, aby wiedzieć co je wyzwala, dlaczego i po co.
Czy przewiduję swoje zachowania? Rzadko kto o tym myśli.
Ludzie idą na żywioł, płyną z prądem życia. Nieliczni idą w poprzek
mainstreamu.
Czy wiem czego chcę, a czego nie chcę? O tym coraz częściej
piszą, głoszą w mediach masowego przekazu. Tylko mało kto ten przekaz bierze na
warsztat. Mało kto wie czego chce. Ale z marszu wyrecytuje co kazała mu mama
lub tata. Są takie osoby, nawet ich sporo, co żyją jak ktoś chce, a nie według
swoich zapatrywań. Wygrani są ci, co przeżyją życie po swojemu.
Czy rozpoznaję co teraz czuję? Warsztaty z czucia powinny
być prowadzone już w podstawówce, aby uświadamiać młodym ludziom, że to co
czujemy nas kształtuje i możemy to zmieniać. W szkole mogliby tylu przydatnych
rzeczy uczyć…
Czy wiem co mnie uszczęśliwia? Paradoksalnie nie jest to
fura kasy, limuzyna i willa. Ludzie, który od zawsze mało mieli dóbr doczesnych
są przekonani, że pieniądze szczęście dają i właśnie tacy najczęściej biorą
udział w grach losowych. Czasami ktoś wygra, a potem okazuje się, że skonsumował
miliony w rok i wrócił do punktu wyjścia.
Czy wiem jak moje ciało reaguje w kontakcie z czymś? Na
przykład z jedzeniem. Są takie produkty, po których możesz czuć się fatalnie,
bo odbija się przez kilkanaście godzin, jest ciężko na żołądku, albo w
okolicach wątroby boli. Alkohol może szkodzić, bo to jest trucizna dla biologii
człowieka. Niestety człowiek mało co sobie z tego robi i pije ile fabryka dała.
To samo z paleniem papierosów, objadaniem się pod korek, narkotyzowaniem się
itp.
