Przeczytałam w książce, że naszym celem w życiu powinno być pozostawienie po sobie dobrego wrażenia, pozytywnego śladu. Możemy to uczynić pięknie wyglądając w okolicznościach przyrody niepowtarzalnej. A konkretnie chodzi o to, żeby dbać o siebie, o przestrzeń, w której żyjesz.
Paradoksalnie ludzie poświęcają najwięcej czasu na robienie rzeczy, które wcale ich nie zbliżają do piękna. Ci wyfiokowani, wymalowani, wytatułowani, wyszykowani jak na bal, obwieszeni biżuterią, gadżetami rażą oko. Piękna osoba to ta ubrana w ciuchy, które są twarzowe, dobrze na niej leżą, klasyczne, proste, schludne. To ta, która ma czyste, uczesane włosy. To ta, co swobodnie się porusza, jest sobą, nikogo nie naśladuje, nikomu nie zazdrości i nie nienawidzi świata.
Piękno jest w prostocie. Ludzie podziwiają uporządkowane,
czyste wnętrza widoczne na obrazkach, tylko nie potrafią takich stworzyć u
siebie. Może to wynikać z zagracenia domu szpargałami, ozdobami, albo rzeczami
typu ‘przyda się’.
Piękno wymaga nastawienia swojego umysłu na odpowiednie
tory. Nie będzie współgrało z bylejakością, tandetą, świecidełkami, nadmiarem,
a tym samym z zachłannością, pazernością.
Czasami widzisz jakąś osobę i mówisz, że ma klasę. Zastanów
się z czego to wrażenie się bierze. Jestem pewna, że właśnie z prostoty.
Prostota to robienie rzeczy niezbędnych, a nie zabijanie czasu małpimi
działaniami i mówienie po to, żeby ciszę zagłuszyć.
Nadmiar materialny z reguły idzie w parze z ubóstwem
mentalnym i/lub duchowym. Pożądający dużo rzeczy, pieniędzy, jedzenia, picia,
dzieci, psów, kochanków itp. uciekają od siebie, nie mają refleksji nad swoim
życiem, nie zauważając co ich omija. Biegną do przodu i zagarniają coraz więcej
przy okazji robiąc dobrą minę na pokaz. Wracają potem do swojej jamy i zrzucają
maskę, najadają się pod korek, albo upijają. Czują się byle jacy, więc kupują
coraz więcej. Błędne koło.
Estetykę znajdziesz w spokoju, w spowolnieniu, w refleksji. Być
może jeszcze nie umiesz jej u siebie stworzyć, bo boisz się coś utracić.
Podziwiasz ją u innych i to Cię frustruje. Na siłę chcesz coś zmienić, ale
stale nic z tego nie wychodzi. Być może w końcu puścisz i wtedy coś z tego
pozytywnego się wykluje.
Elegancja jest wtedy, gdy nie ma zbędnych świecidełek, a
jest tylko istota danej rzeczy. Dotyczy to także ludzi. Nadmiar jest męczący,
nadmiar kilogramów też i to nie tylko dla właściciela. Piękno daje uniesienie,
poczucie wspaniałości. Nawet nie trzeba posiadać piękna, wystarczy na nie
patrzeć. Cieszmy się otaczającym nas pięknem.
