wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 13 lutego 2026

Szczotkowanie ciała na sucho

Po raz pierwszy przeczytałam o tym w książce napisanej przez Francuzkę, która od kilkudziesięciu lat mieszka w Japonii. Podobno w Japonii ludzie szczotkują na sucho swoje ciało i jest to tak normalna czynność, jak mycie zębów, albo rąk.

Szczotkować ciało należy codziennie, przed kąpielą. Najlepiej szczotką z naturalnego włosia np. szczeciny dzika. Są też inne włókna np. roślinne. Twardość włosia należy dobrać do swojej wrażliwości.

Szczotkowanie trwa około 5 minut. Zaczyna się od stóp, potem nogi, pośladki, dłonie, ręce i korpus. Można masować także twarz, uszy, szyję. Po masażu szczotką ciało lekko szczypie, bo wzmaga się krążenie. W necie znajdziesz filmiki jak się szczotkować, żeby wspomagać przepływ płynów ustrojowych i ruch jelit.

Efekty są rewelacyjne już po pierwszym szczotkowaniu. Jest to tak proste, szybkie, bezproblemowe, no i przyjemne, że nie znajdziesz wymówki, żeby tego nie robić. No chyba, że Ci się nie chce. Ale wtedy spytaj siebie, co Ci się chce.

Po szczotkowaniu warto wetrzeć w ciało oliwę z oliwek – wystarczy kilka kropli. Nie używaj chemicznych balsamów i innych fabrycznych wynalazków do ciała, bo obciążają wątrobę. Oliwa z oliwek jest produktem spożywczym, więc nie zaszkodzi. Ciało staje się jedwabiste, alabastrowe, gładkie jak u niemowlaka.

Szczotka do masażu ciała kosztuje już od 15 zł w pierwszej lepszej drogerii.

Polecam masować ciało przed myciem ciała, albo przed spaniem, albo przed sauną. Odczucia się rewelacyjne i natychmiastowe. Tego nie da żaden zabieg kosmetyczny z użyciem wymyślnych urządzeń mechanicznych. Ach, życie jest takie wspaniale proste, a ludzie potrafią je tak sobie skomplikować…

Po co szczotkować ciało? Nie potrzeba mieć wyników poważnych badań, żeby coś robić. Nawet jeśli jeszcze badacze nie pochylili się nad wpływem powyższego na kondycję człowieka, to nie znaczy, że nie warto brać się za to. Dla mnie wystarczającym motywem szczotkowania jest odczuwana przyjemność. Ubolewam nad tym, że sama nie mogę wyszczotkować sobie pleców. Są szczotki na dłuższej rączce ale masowanie kręgosłupa czy łopatek okrężnymi ruchami nie jest wygodne za pomocą tego sprzętu. Moje plecy swobodnie może pomasować tylko druga osoba.

W moim przypadku najprzyjemniejsze odczucia daje szczotkowanie stóp, dłoni, karku, potylicy, czoła i pleców. Wyobrażam sobie jak te regularne masowanie skóry uzdrawia moje wnętrze. Nie wiem w jakim zakresie, w jakim tempie, jakie efekty zauważę po dłuższym czasie, ale wierzę w to, że to coś zmienia, bo przecież drażni zakończenia nerwowe i jest tak przyjemne.

Szczotkowanie wygładza skórę. Ciało człowieka doskonale radzi sobie samo, bo wydziela sebum, czy inne substancje, które skórę wspaniale nawilżają. Szczotkowanie usuwa zastoje limfatyczne, czyli opuchlizny wodne. Cellulit najpierw wygładza się, a potem znika, ale pod warunkiem zaprzestania jedzenia śmieci, które go generują.

Szczotkowanie zaczęłam po sezonie letnim, czyli już po zakończeniu opalania się na słońcu. Przewiduję, że rozpoczynając kolejne lato będę musiała zachować ostrożność przed wystawieniem się na słońce, aby uniknąć poparzeń. A może właśnie dzięki szczotkowaniu skóra będzie lepiej przygotowana na opalanie?