wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 9 stycznia 2026

Kogo kleszcze się nie imają?

Stawiam tezę, że zbyt dużo cukru we krwi przyciąga kleszcze. Kleszcze zawsze były, ale teraz mówi się o pladze ukąszeń, a ludzie boją się wyjść na łono natury. Ale też są i tacy, co w krzakach stale przebywają (lasy, łąki, trawy) i nic się ich nie czepia. A czy to właśnie insulinooporność przyciąga kleszcze?

Coś jest na rzeczy. Być może do fobii kleszczowej przyczynia się łatwy dostęp do informacji. Kiedyś, czyli w czasach bez internetu, przekaz wiadomości nie był tak intensywny, szybki, dostępny, jak dziś. Być może kiedyś kleszcze też się czepiały, ale mniej mówiono o tym. Zdaje się jednak, że teraz kleszcze czepiają się bardziej. Dodatkowo boreliozą straszą, ale czy kiedyś jej nie było?

Kiedyś nie było takiego jedzenia jak teraz. Kiedyś ludzie jedli z reguły 3 razy dziennie i były to produkty przede wszystkim proste, nieprzetworzone, pochodzenia zwierzęcego, z tłuszczem i białkiem. Dziś ludzie jedzą raczej jedzenie kosmiczne, a nie naturalne. To co jest w sklepach jest wytworzone w fabrykach, zawiera związki chemiczne, jest wysokowęglowodanowe i niskobiałkowe. Do tego dochodzi zalew napojów, których Polska Ludowa nie znała, bo miała tylko mazowszankę i ew. ptysia. A dziś jest wszystko inne, także soki owocowe, które wcale nie są takie zdrowe, jak powszechnie się twierdzi.

Poza tym człowiek w siebie pakuje także to, co na siebie nakłada. Skóra ludzka jest dziś nierzadko pokrywana chemicznymi mazidłami tj. balsamy, żele, kremy, filtry, farby, kosmetyki zapachowe i koloryzujące, usztywniające. Także farbami aplikowanymi tatuażem. Do tego dochodzą wszelkie chemikalia, w których pierzemy nakładane na ciało ubrania.

Czy ta cała chemia może przyciągać kleszcze? Czy te zwierzaki lubią niektóre zapachy, związki chemiczne? Jeśli tak, to które? Czy dziś ludzie generują inne zapachy z ciała niż kiedyś, bo jedzą co innego niż kiedyś? A może sztuczne tworzywa, z których w przeważającej większości szyte są współczesne ubrania, mogą przyciągać takie insekty?

A może napięcie elektrostatyczne naszych ciał się zmieniło? Bo rzadko kiedy uziemiany się, a poza tym napromieniowujemy ekranami, siecią telekomunikacyjną, wi-fi, bluetooth. Powyższe może zdać się niemożliwe w kontekście przyciągania insektów do naszych ciał. Czy na pewno? Czy ktoś to zbadał? Czy komuś przyszło to do głowy?

Patrz tam gdzie palcem nie wskazują. Łam czego rozum nie złamie. A poza tym miej otwarty umysł na koncepty niestandardowe, bo jeśli stale postępujesz tak samo, to nie oczekuj zmiany.