wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 25 września 2026

Keto wysypka objawem przeciążenia wątroby?

Niektórzy doświadczający tego przykrego zdarzenia zapewne zachodzą w głowę co zrobili nie tak na diecie ketogenicznej. Według teorii głoszącej, że człowiek jest mięsożercą i powinien jeść głównie produkty odzwierzęce, to jedzenie dużej ilości tłuszczów nasyconych i białka zwierzęcego nie powinno szkodzić. A jednak coś u niektórych szwankuje.

Stawiam tezę, że przyczyną może być przeciążona spożywaniem tłustych zwierzęcych pokarmów wątroba, która przez to nieprawidłowo odfiltrowuje toksyny, przez co te zaczynają krążyć po organizmie wraz z krwią. Te odpady metaboliczne obciążają też układ odpornościowy, co może objawić się schorzeniami autoimmunologicznymi. Nadmiar tłustego jedzenia może także prowadzić do niedomagań woreczka żółciowego i trzustki.

piątek, 18 września 2026

Moja recenzja książki pt. „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi. Cztery grupy krwi, cztery diety” Peter D’Adamo

Autor książki zgłębiał badania swojego ojca właśnie nad korelacją grupy krwi a dietą. Z jego licznych doświadczeń wynika, że to nie tylko korelacja lecz związek przyczynowo-skutkowy. Mnie przekonuje zawartość książki, gdyż produkty opisane jako szkodliwe dla mojej grupy krwi rzeczywiście mi szkodzą. Skonsultowałam się również z osobą o innej grupie krwi niż moja i również potwierdziła, że źle się czuje po produktach wskazanych przez autora jako trujące dla niej.

Kiedyś wyśmiewałam i lekceważyłam teorię zależności diety od grupy krwi, ale po lekturze tej książki zmieniłam zdanie i zamierzam sięgnąć również po pozycje innych autorów aby zgłębić temat.

Autor twierdzi, że grupa krwi ma związek z osobniczą podatnością na choroby, intensywnością wysiłku fizycznego, osobowością (propagatorem powiązań grupy krwi z osobowością był Toshitaka Nomi i jego ojciec).

piątek, 11 września 2026

Cellulit lokalnym magazynem otorbionych tłuszczem i wodą toksyn

Wiadomo, że grudkowata powierzchnia np. ud albo pośladków to cellulit, czyli nierównomierne rozłożenie tłuszczu, ew. także nagromadzona woda w tkankach tych rejonów ciała. Ze źródeł informacji o przyczynach powstawania cellulitu wyczytasz, że mogą nimi być zaburzenia hormonalne, brak ruchu, siedzący tryb życia, noszenie obcisłych ubrań.

Czy nierównomierne rozłożenie tłuszczu bierze się z braku ruchu? Nie przekonuje mnie ta teoria, bo jak siedzisz, to całą sobą, a nie tylko udami i pupą. Jeśli cellulit miałby powstawać od braku ruchu, to występowałby na całym ciele, a nie tylko lokalnie. Poza tym są tacy, co mało się ruszają a cellulitu nie mają, nawet nie mają nadwagi, albo są nawet chorobliwie wychudzeni.

poniedziałek, 7 września 2026

Moja recenzja książki pt. „Mgła mózgowa” Mike Dow

Podtytuł tej pozycji brzmi „Skuteczny program na radykalną poprawę koncentracji i wzmocnienia pamięci”. Moim zdaniem autor powierzchownie potraktował temat. Co prawda ujmuje wszystkie aspekty dotychczas poznane jako te wpływające na mózg, ale są to opisy lakoniczne, porady mało profesjonalne. Ot, takie to czytadło dla amatorów tematu, dla tych co dopiero dowiadują się, że to co jemy wpływa na koncentrację.

Z ciekawszych informacji zawartych w książce, które subiektywnie wybrałam, jest m.in. ta głosząca, że nadmiar kortyzolu hamuje neurogenezę, czyli odnowę komórek mózgowych. A jak wiadomo czym mniej komórek mózgowych, tym gorsze zdolności poznawcze czyli otępienie. Do tego jeśli występuje niski poziom serotoniny, to wtedy zwiększa się ochota na jedzenie produktów mącznych i słodkich, generalnie węglowodanów.

piątek, 4 września 2026

Dlaczego jedni łatwo chudną a inni nie?

Tzw. specjaliści już biegną z gotową odpowiedzią na to pytanie i stwierdzą, że to genetyka, albo że styl życia, albo że za dużo węgli, albo tłuszczu w diecie. Inni powiedzą, że za mało wysiłku fizycznego, że brak deficytu kalorycznego, za dużo śmieciowego jedzenia, za mało albo za dużo snu. Ktoś powie, że to przez ciągły stres, że winne promieniowanie elektrostatyczne, albo że pesel jest winien.

W przestrzeni medialnej jest masa teorii, dlaczego jest tak a nie inaczej m.in. z naszą tuszą. Natomiast rzadko kiedy mówi się o niewydolnej wątrobie jako przyczynie powyższych dolegliwości. Już częściej natkniesz się na informacje dot. zanieczyszczonych jelit, które mogą mieć wpływ na gabaryty człowieka, nie wspominając już o stanie gospodarki elektrolitowej, hormonalnej, wodnej ciała.

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Krew. Dotlenianie, odżywianie i oczyszczanie wszystkich komórek” Rosina Sonnenschmidt

To trzecia książka tej autorki, po którą sięgnęłam. Również w tej autorka już na wstępie zaznacza, że ciało i duch wzajemnie na siebie oddziałują, że system narządów i meridianów, aspekt mentalny i emocjonalny tworzą całość a proces życia przebiega rytmicznie bez naszej woli.

Rosina twierdzi, że krew najszybciej odzwierciedla nasze emocje i myśli, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Jest najważniejszym płynem naszego ciała, który krąży non stop w objętości około 6 litrów. Dostarcza, odprowadza, natlenia, rozdziela enzymy i hormony.

Według autorki nie ma chronicznych chorób bez niedomagania wątroby i jelita, które są silnie ukrwionymi narządami. Do uzdrowienia niezbędna jest konstruktywna obrona immunologiczna, ale ta nie jest możliwa, gdy organizm jest przeładowany farmaceutykami.

piątek, 28 sierpnia 2026

Dlaczego zmiana czasu nie jest świętowana jak nowy rok?

Dlaczego ostatnie sekundy do rozpoczęcia nowego roku gremialnie odliczamy w wielkich emocjach i oczekiwaniach, a nie świętujemy w ten sposób innych zmian czasowych? Przecież zmianę czasu z zimowego na letni albo z letniego na zimowy również tak uroczyście można byłoby fetować. I byłoby to świętowanie skrócenia, bądź wydłużenia doby a przy okazji zmiany pory roku np. na tę wyczekiwaną. Podobnie jest ze zmianą miesiąca – nikt nie siedzi z zegarkiem w ręku odliczając sekundy do zakończenia czerwca i rozpoczęcia lipca, który uznawany jest za miesiąc wakacyjny, pełen relaksu, odpoczynku, ciepła i blasku słońca.

Niektórzy nie wiedzą po co coś robią albo dlaczego czegoś nie robią, bo się nad tym nie zastanawiają. Robią tak, jak inni robią lub im każą.

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Narządy trawienne. Wzmocnienie odporności, lepsze trawienie i przyswajanie” Rosina Sonnenschmidt

To już druga książka tej autorki, która wpadła w moje ręce. Również w tej Rosina stwierdza, że stan naszego umysłu, nasze myśli mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie ciała. Ciało i duch wzajemnie się uzdrawiają z siłą i efektywnością, którym nie dorównują żadne farmaceutyki i procedury terapeutyczne. Rosina podkreśla, że układ pokarmowy wzajemnie oddziałuje z układem limfatycznym, co oznacza że wszelkie niedomagania migdałków, oskrzeli, zatok, zapaleń w jamie ustnej, alergie mają swoją przyczynę w jelitach.

W kontekście układu trawiennego żołądek zawiera paliwo, które daje energię nie tylko dla ciała, ale także dla ducha. Autorka stwierdza, że mylne są powszechnie panujące przekonania i stereotypy o konieczności poszczenia w celu osiągnięcia rozwoju duchowego.

piątek, 21 sierpnia 2026

Grupa krwi rozwiązaniem odwiecznej zagadki?

Czyżby dostosowanie diety i natężenia wysiłku fizycznego do grupy krwi było kluczem do utrzymania ciała w dobrym zdrowiu? Czyżby w końcu została udzielona odpowiedź na pytanie, dlaczego jednym mięso szkodzi, a innym nie? Dlaczego jedni czują się fatalnie po nabiale, a inni nie? Dlaczego jedni wspaniale funkcjonują po intensywnym wysiłku fizycznym, a inni ograniczają się do spacerów? Dlaczego jedni pierdzą po kalafiorze a inni nie? Dlaczego jedni słabo trawią orzechy, a inni w ogóle nie czują ich na żołądku? Dlaczego jednym służy keto, a inni czują się wspaniale na wegetarianizmie? Dlaczego jedni tyją od byle czego, a inni szybko spalają tłuste potrawy? Dlaczego jedni mają masę energii, a inni są stale przymuleni?

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Nerki i Pęcherz. Oczyszczanie, filtracja, wytwarzanie hormonów i witaminy D” Rosina Sonnenschmidt

Autorka opisuje działanie układu moczowego nie tylko z punktu widzenia medycyny alopatycznej, lecz także holistycznej. Stwierdza, że stan naszego umysłu, nasze myśli mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie ciała. Lęki, niepokoje, poczucie braku oparcia, niestabilności w życiu, braku bezpieczeństwa będą osłabiały nerki, a osłabione nerki będą potęgowały powyższe odczucia.

Nerki są połączone z układem oddechowym oraz uszami. Autorka nawiązuje do meridianów, energii jing, co obrazuje na rysunkach. Tłumaczy, że problem z nerkami może objawiać się brakiem decyzyjności, gdyż nerki odfiltrowują co zbędne i pozostawiają co potrzebne w ciele – podobnie jest w naszej codzienności kiedy stajemy przed dylematem, co dalej zrobić, czego się pozbyć, co odpuścić. Trwonienie energii jing na bezcelowe, nieefektywne czynności doprowadzi do wyczerpania energii życiowej, co ma przełożenie na długość życia.

piątek, 14 sierpnia 2026

Wstyd jeść publicznie

Zastanawia mnie podłoże zachowań społecznych, według których normą jest jeść publicznie, tak samo jak normą jest defekować się w ukryciu. Dlaczego tak jest i kto, kiedy tak to ustanowił?

Jedzenie jest jedną z potrzeb fizjologicznych. Zjadanie w ciszy, spokoju, skupieniu nie idzie w parze z warunkami do tego stworzonymi, czyli dużymi stołami, jadalniami, restauracjami, stołówkami itp. Coraz częściej mówi się, żeby nie jeść w pośpiechu, nie mówić z pełną buzią (przecież jak pies je to nie szczeka), porządnie przeżuwać każdy kęs, no ale żeby tak czynić to trzeba jeść w odosobnieniu, a przecież zachęcają do spożywania posiłków w gronie najbliższych... Lubię jeść w samotności, bo wtedy mogę skupić się na tej czynności. Towarzystwo mnie rozprasza, niektórzy stresują. Pogłębione dysputy na temat żywota ludzkiego, wszechświata, prawidłowości, zależności prowadzę poza jadalnią.

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Kultura współczesna a zdrowie. Aspekty psychologiczne” red. nauk. Małgorzata Górnik-Durose

Książka kierowana głównie do psychologów i socjologów, ale nie jest napisana nudnie jak typowa monografia naukowa. Tekstu jest dużo i jest przygotowany w stylu popularno-naukowym, przez co pozycja zainteresuje także amatora tej tematyki.

We wstępie zaznaczone jest, że książka kładzie nacisk na te aspekty, które inni lakonicznie traktują. Po przeczytaniu pozycji stwierdzam, że rzeczywiście tak jest. Nie ma tu nudnego wodolejstwa, zdania są zgrabnie zbudowane i nie wielokrotnie złożone. Co więcej, każde zdanie przekazuje konkretną informację, a autorom zdaje się nie zależało na budowaniu objętości, lecz na jakości.

piątek, 7 sierpnia 2026

Czy stres taki straszny jak go malują

Rozpocznę od niewygodnego stwierdzenia: to zależy. Lubimy proste przepisy, łatwe do zastosowania i szybko działające zalecenia. Lubimy automatyzmy, bo przychodzą nam łatwo. Nasze ciała i umysły działają podświadomie w kierunku automatycznego działania. Jeśli mielibyśmy wszystko, wszędzie i przez cały czas analizować, to nie tylko by nas to wyczerpało, ale uniemożliwiło pracę zawodową, wykonywanie codziennej krzątaniny. Automatyzmy działają wprost proporcjonalnie do obniżenia stresu, bo ułatwiają życie. Stres powstaje, gdy się nad czymś wysilamy czy to mentalnie, czy fizycznie. Stres generują zmiany, nieoczekiwane sytuacje, coś co nas niemile zaskakuje, coś czego nie chcemy, czego się boimy.

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Wiecznie głodny?” David Ludwig

Książka napisana w bardzo przystępny sposób. Po jej lekturze nawet zatwardziały niedowiarek uwierzy, że nie licząc kalorii, a jedząc przede wszystkim tłuszcz i będąc nasyconym można bez wysiłku schudnąć. Pozycja opisuje niskowęglowodanowy styl życia, aczkolwiek autor nie posługuje się tym określeniem, lecz podkreśla, że jest to jego autorski program żywieniowy składających się z 3 faz, który czyni cuda. Ale to nie żadne cuda tylko natura człowieka.

W tej pozycji znajduje się kilkadziesiąt wypowiedzi osób, które spróbowały jedzenia wysokotłuszczowego bez liczenia kalorii i bez katowania się forsownymi ćwiczeniami fizycznymi, w efekcie czego schudły w obwodzie i na wadze. Gros wypowiedzi należy do osób, które przez kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat bezskutecznie próbowały zrzucić zbędne kilogramy postępując zgodnie z tradycyjnymi zaleceniami dietetycznymi

piątek, 31 lipca 2026

Spacer interwałowy

Czego to ludzie nie wymyślą… Ostatnio czytałam o japońskim sposobie na spacerowanie: iść spokojnie 3 minuty, kolejne 3 minuty przyspieszyć i powtórzyć ten cykl 5 razy. Spokojnie iść to znaczy tak, że możesz rozmawiać, ale nie możesz śpiewać. A szybko iść to tak, że nie możesz już mówić, ale możesz oddychać bez zadyszki, co oznacza, że dla każdego będzie to inna prędkość. W moim przypadku iść spokojnie to 5,5 km/h, a szybko to 6,5 km/h, o czym dowiedziałam się korzystając z bieżni.

Na youtube w jednym z podkastów zachwalano taki spacer. Prowadzący twierdził, że codziennie chadzając interwałowo na dystansie 10 km schudł 26 kg. Powiedział, że taki sposób chodzenia przyspiesza metabolizm. Jego zdaniem długotrwały ciągły wysiłek fizyczny wcale nie działa tak korzystnie jak powyższy interwał.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Moja recenzja książki pt. „Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach” Jeff T. Bowles

Podtytuł książki „Mój roczny eksperyment w wysokich dawkach D3, od 25 000 j.m. przez 50 000 j.m. do 100 000 j.m. dziennie” wskazuje, że nie będzie to opis, jakich wiele, o zaletach i źródłach tej witaminy. W pozycji autor opisuje jak się czuł, na co wpłynęły i co uleczyły wysokie dawki D3, które przyjmował także w towarzystwie witaminy K2.

Autor w książce stawia hipotezy, być może dla niektórych zaskakujące, albo nawet nie do przyjęcia. Na przykład stwierdza, że wszystkim ludzkim schorzeniom można zapobiec lub je wyleczyć okresowo dawkując wysokie dawki D3. Stwierdza, że nasi przodkowie zapadali w sen zimowy, jak to czynią obecnie niedźwiedzie, golce, jeże i kilka innych gatunków.

piątek, 24 lipca 2026

Ćwiczyć czy nie ćwiczyć?

Oto jest pytanie, na które będą różne odpowiedzi, bo każdy z nas jest w jakimś stanie zdrowotnym, ma jakąś historię ruchową, ma jakieś predyspozycje genetyczne, ma jakieś swoiste odczucia psycho-fizyczne itd. W fitness klubie rozmawiałam z dziewczyną lat 38, która intensywnie ćwiczy oporowo, czyli podnosi sztangi, wypycha, pompuje, spina. Sylwetka atletyczna, czyli rozbudowane ramiona, kaptury, uda, łydki. Powiedziała, że chciałaby szczuplej wyglądać. Na to jej odparłam, to przestań intensywnie ćwiczyć. Warto zastanowić się jaka sylwetka jest Twoim celem/marzeniem – czy w stylu Jane Fonda, czy raczej Agata Wróbel?

Zdaje się, że mężczyźni mają inne zagwozdki ćwiczeniowe, bo Ci z kolei chcą budować masę mięśniową, ale nie każdemu to wychodzi.

poniedziałek, 20 lipca 2026

Moja recenzja książki pt. „Cud oleju kokosowego” Bruce Fife

W książce autor wygłasza peany na temat oleju kokosowego i przy okazji zachwala olej palmowy, który nie jest jednak dostępny w sprzedaży. W necie znajdziesz opinie przeciwników oleju koksowego, a w tej książce jest wyjaśnione skąd się oni wzięli. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tymi przeciwnikami jest lobby producentów olejów roślinnych wielonienasyconych, czyli takich jak oleje słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, kukurydziany, także tłuszczów uwodornionych, utwardzonych margaryn i innej frytury.

Zbawienne działanie oleju kokosowego na organizm człowieka udowodnione w licznych badaniach jest powodowane wysoką ilością tłuszczu nasyconego (92% zawartości oleju kokosowego), średnio łańcuchowych kwasów tłuszczowych (64% zawartości oleju kokosowego) oraz kwasu laurynowego.

piątek, 17 lipca 2026

Nowa psychologia jedzenia

Wzięłam udział w webinarze pod tytułem „Dlaczego diety nie działają” zorganizowanego przez dużą korporację, która niby sprzedaje usługi zachowania dobrego zdrowia i kondycji ciała ludzkiego. Ciekawa byłam czy coś tam przełomowego powiedzą, coś czego nie wiem. Nic takiego tam nie padło, a webinar prowadziły w sumie 4 osoby w formie panelu dyskusyjnego. Dodatkowo zadawali pytania uczestnikom, którzy mieli możliwość wyrażać swoje zdanie w formie ankiety, a pytano ich ile razy w życiu byłeś/aś na diecie oraz co powoduje, że odpuszczasz dietę. Moim zdaniem pytania były tendencyjne, a na pewno szyte na miarę webinaru, którego retoryka w efekcie prowadziła do nabycia usług tej korporacji.

poniedziałek, 13 lipca 2026

Moja recenzja książki pt. „Flow. Stan przepływu” Mihaly Csikszentmihalti

Tego autora wymieniają inni w swoich książkach oraz w niejednym podkaście powołano się na niego. Podtytuł książki brzmi „Zanurzyć się w doświadczeniu, płynąć z jego nurtem, smakować życie” i rzeczywiście pozycja gwarantuje zanurzenie się w czytaniu blisko 400 stron tekstu szczegółowych opisów odczuć, spostrzeżeń, przypadków z życia wziętych.

W połowie książki uznałam, że już wiem o co autorowi chodzi. Zdaje się, że głównym źródłem odczuwania stanu przepływu, czyli błogości, ukojenia, szczęścia, radości jest satysfakcja. Satysfakcję można czerpać w pracy, poza pracą, z wykonywanych zadań, z kontaktów z ludźmi, z nauki, z ruchu, z rozmowy, z czytania, ze słuchania muzyki, z patrzenia na sztukę itd.