wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 8 maja 2026

Dyskryminacja u fryzjera

O dyskryminacji aktualnie najczęściej mówi się w kontekście dysproporcji w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. Także pobrzmiewają zarzuty genderowania dzieci, czyli podsuwania dziewczynkom lalek, różowych ciuszków, fidrygałków, a chłopcom piłki nożnej, klocków, samochodzików, niebiskich ubranek. Niektórzy nadal oczekują od dziewczyn, kobiet uległości, subtelności, delikatności, opiekuńczości, skromności, a od chłopaków i mężczyzn niezłomności, opanowania, decyzyjności, twardości charakteru.

Każdy niech zachowuje się jak chce, aby spędził życie radośnie, wygodnie, zamiast we frustracji i poczuciu zmarnowania czasu. Jeśli jesteś sobą na co dzień i nie udajesz kogokolwiek innego, to gratuluję i tak trzymaj.

poniedziałek, 4 maja 2026

Moja recenzja książki pt. „Siła spokoju. Droga miłującego pokój wojownika” Dan Millman

Co najmniej kilkanaście książek napisanych w takim stylu już przeczytałam. Jest to opowieść o mistrzu i uczniu. Z jakiś względów mistrz chce nauczać młodszego od siebie, a ten mimo niedogodności z tym związanych coraz wraca do mistrza i prosi o więcej.

Mistrz jest doświadczony przez życie, wyciągnął wnioski, chce się nimi dzielić. Przeszedł wewnętrzną przemianę, wie jakie błędy popełnił, nie obwinia otoczenia za swoje potknięcia. Żyje w ascezie z wyboru. Jest wegetarianinem, momentami weganinem. Twierdzi, że nasze reakcje są wyuczone, a złe emocje sprowadzają nas na niewłaściwe tory. Dlatego jest zwolennikiem wypracowania nowych nawyków, bycia szczęśliwym bez powodu, co jest okupione trudnymi wyrzeczeniami, doświadczeniami, w których dostrzega lekcję, a nie znój.

piątek, 1 maja 2026

Otoczeni przez żarcie

Byłam w kinie, gdzie większość publiczności coś jadła zakupionego w barze przy wejściu i był to popcorn, albo jakieś chipsy maczane w sosie, albo śliwki w czekoladzie, albo draże, a wszystko popijane słodkimi gazowanymi farbkami. Była to późna pora, bo film zaczynał się o g. 20:15. Zdziwiłam się, że aż tyle ludzi opycha się na noc to takim śmieciem.

40 lat temu jak byłam dzieckiem i poszłam z mamą do kina, to można tam było kupić co najwyżej bilet na seans. Na widowni nikt niczego nie jadł i nie pił. Nie było wtedy maszyn wendingowych, sklepów otwartych od białego rana do późna wieczór przez 7 dni w tygodniu, nie było foodtracków, w których dostępne są wysokoprzetworzone i wysokowęglowodanowe wytwory ludzkiej myśli technologicznej.

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Joga i ajurweda. Przewodnik dla współczesnego człowieka” Bartosz Niedaszkowski

Sięgnęłam po tę książkę z dużymi oczekiwaniami i nie rozczarowałam się. W trakcie czytania stwierdziłam, że książka jest lepsza niż zakładałam.

Autor w przystępny sposób opisuje co to jest ajurweda, a następnie o co chodzi w jodze. Ajurweda jest wiedzą zebraną przez stulecia w krajach Dalekiego Wschodu; uczy jak żyć w zdrowiu, jak utrzymać dobry stan oraz jak likwidować dolegliwości, jeśli już się ich dorobiliśmy. Oczywiście naturalnymi metodami, a nie farmaceutykami. Pojawiają się nieznajomo brzmiące stwierdzenia, np. dosze, dharma, ama, jatharagni, inne. Są opisy praktyk dbania o ciało i duszę tak nam obcych w świecie, gdzie medycyna konwencjonalna z pełnym przekonaniem radzi jak żyć.

piątek, 24 kwietnia 2026

Naturalna inteligencja

Niektórzy twierdzą, że AI nabiera w siłę i zagraża ludziom, bo zabierze im pracę, albo doprowadzi do sytuacji, o której filozofowie nie ślini – po prostu zniszczy ludzkość, bo nią zawładnie.

Moim zdaniem ci wizjonerzy chcą zarobić na sianiu defetyzmu, wywołaniu paniki. Wiadomo, że zła informacja, sensacja sprzedają się najszybciej. Natomiast dobrych informacji, perspektyw nikt nie klika, ewentualnie ludzie w głębokiej depresji szukający jakiegokolwiek pocieszenia.

Inteligencja to zdolność wykorzystania, przetworzenia posiadanej wiedzy. Człowiek potrafi rozumować nieszablonowo, a AI (póki co?) jest logiczna, przewidywalna, szablonowa.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Przeklinam cię, ciało” Wanda Lachowicz

Ta książka jest bezcenną lekturą dla osób z zaburzeniem odżywiania. Ta książka jest o niebo lepsza od naukowych podręczników traktujących ten temat. Książka jest wspomnieniami anorektyczki i bulimiczki, opisem jej drogi jaką przeszła przez katowanie swojego ciała, także opisuje przyczyny powstania zaburzeń. Jest to studium anorektycznego myślenia, które najlepiej potrafi wyrazić tylko ta, co przez tę katorgę przeszła.

Bohaterka książki opisuje rozpad małżeństwa jej rodziców jako źródło jej cierpień, na które żadne z nich nie zważało. Byli zajęci swoimi wojenkami, a dziecko chowało się gdzieś w okopach, czuło się niekochane. Miłości szukało już w wieku nastoletnim w ramionach chłopców, oddając swoje ciało do ich dyspozycji. Z czasem zrozumiało, że seks wcale nie przynosi ukojenia, że ramiona kochanka wcale przed złym światem jej nie chronią i nie znajduje w nich ukojenia.

piątek, 17 kwietnia 2026

Ułuda upraszczania życia

W jednej z książek przeczytałam, że cywilizacja przyniosła nam szereg udogodnień, ale niestety skomplikowała nam życie. Teraz jesteśmy jeszcze bardziej zestresowani, zalęknieni, zmartwieni, wyczuleni na sygnały otoczenia. Dzieje się tak, bo dociera do nas masa informacji, impulsów, które wywołują emocje. Przez to nasze ciała mogą chorować, a przyczyna może być w głowie.

Generalizowanie nie jest wskazane, ale upraszcza nam postrzeganie i zrozumienie życia. Jednakże jest całkiem niedaleko od upraszczania do ułudy. Zdaje się, że nieświadomie pragniemy, żeby budowano na naszych oczach iluzję, w którą chcemy wierzyć. Odrzucamy to co niewygodne, pragniemy ułatwienia nie zastanawiając się skąd się wziął w naszym życiu natłok skomplikowania. Kluczem do sukcesu jest tutaj zatrzymanie się i zastanowienie nad swoim żywotem.

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Życie piękna katastrofa. Mądrością ciała i umysłu możesz pokonać stres, choroby i ból” Jon Kabat-Zinn

Po przeczytaniu pierwszych stron uznałam, że będzie to taka książka, jakich od groma na rynku i jakich wiele przeczytałam. Ale kolejne strony udowodniły, że autor podszedł do tematu szczegółowo opisując liczne przykłady, co zwiększa poziom zrozumienia tematu tak abstrakcyjnego. Autor nie przedstawia tylko pustych stwierdzeń, którymi operuje cały świat w tej i innej tematyce.

Jon pisze o praktykowaniu uważności poprzez medytację, obserwowanie oddechu i skanowanie ciała. O medytacji napisano już masę tekstów. Jednakże z medytacją jest jak z głodówką – wiadomo, że czyni cuda, ale nie wystarczy o niej czytać, lecz trzeba praktykować.

piątek, 10 kwietnia 2026

Potrzeba kontaktów – łączność

Mówią, że człowiek to zwierzę stadne. Że ludzie osamotnieni (czyli ci, którzy nie lubią być sami) żyją krócej, częściej chorują. Podobno ludzie pielęgnujący kontakty z innymi ludźmi, czują się zaopiekowani, docenieni, potrzebni, wysłuchani i żyją dłużej. Są wyjątki w gatunku ludzkim – istnieją osobniki, które uwielbiają być same i stronią od towarzystwa, ale nie o nich ten post.

Ci łaknący kontaktów mogą zastępować je wirtualnymi towarzyszami. Niektórzy rozmawiają z botami, radzą się sztucznej inteligencji, jeśli nie znajdują człowieka do nawiązania dialogu. Są też tacy, co hołubią zwierzęta, jak najbliższych członków rodziny, karmią je najlepszymi frykasami, mówią do nich. Czasami można zobaczyć starszą panią na spacerze z utuczonym psem, który już nie wygląda jak pies.

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Kłamstwa, którymi żyjemy. Jak zmierzyć się z prawdą, zaakceptować siebie i zmienić swoje życie” Jon Frederickson

Książka jest z gatunku literatury popularno-naukowej, ale jest napisana jak zbiór opowiadań. Każde z nich to spotkanie pacjenta z terapeutą, czyli autorem książki. Każde z nich przedstawia opis problemu pacjenta, dialog i podsumowanie terapeuty.

Tę pozycję czyta się z przyjemnością. Nie ma w niej nic niewnoszących definicji, specjalistycznego języka, wyników badań, które nas nie dotyczą i nie ma nudnych wypunktowań typu ‘3 sposoby radzenia sobie z narcyzami’, albo ‘6 najczęstszych objawów depresji’.

Autor inaczej podszedł do tematu, aniżeli przeciętny terapeuta zrobiłby pisząc taką książkę. Dlatego tę czyta się jak powieść, momentami kryminalną. Przeczytana z uwagą da do myślenia odbiorcy, do zastanowienia się nad swoim postępowaniem.

piątek, 3 kwietnia 2026

Dlaczego uciekasz od chwili obecnej

Jest natłok tekstów, wywiadów, porad jak żyć. W efekcie nie wiesz jak.

Co jest przyczyną niepokoju w ciele i/lub na duszy? Co Ci w życiu przeszkadza? Co powoduje, że uciekasz od tego, co jest teraz i stale wybiegasz myślami i działaniami w przyszłość? Albo stale wracasz do przeszłości, rozpamiętując co powiedziałeś, zrobiłaś, rozmyślając ‘co by było gdyby’, albo ‘trzeba było’.

To co masz teraz, gdzie teraz jesteś, jak się teraz czujesz jest esencją. Nie bądź jak kaznodzieja, który myślał o modlitwie w trakcie kochania się z żoną i o kochaniu się z żoną w trakcie modlitwy. Czy znasz kogoś, kto pojął i praktykuje koncentrowanie się na tym, co jest w tej chwili? Znam sporo osób, które gonią i nie zatrzymują się nigdy, które stale projektują przyszłość, wyznaczają cele, nie zastanawiając się po co to robią.

poniedziałek, 30 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Żywy zen. Nic niezwykłego” Charlotte Joko Beck

Nie rozumiem wszystkiego, co jest w niej napisane, ale czuję, że jest to to, czego ludzie w życiu szukają. Książka jest o odnalezieniu spokoju, siebie, swojej prawdy, wyciszeniu. Nie ma tam prostych (prostackich?) porad typu ‘codziennie siedź w kuckach przez 5 minut, a będziesz oświecony’, albo ‘rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady’, bo to nie to przybliża nas w życiu do odkrycia swojej drogi i rozwiązania życiowej zagadki, którą każdy ma swoją.

Autorka zaczęła praktykować zen po 40. roku życia. Zawsze jest dobry moment aby zabrać się za siebie, zrobić porządek ze swoim życiem.

Praktyka zen to akceptacja, medytacja, siedzenie, uspokojenie myśli, nic nierobienie. Czy jesteś w stanie nic nie robić, nie myśleć o niczym, niczego nie dotykać, siedzieć nieruchomo w ciszy przez chociażby pół minuty? Może potrafisz. Zdaje się, że aktualnie dotyczy to mniejszości.

piątek, 27 marca 2026

Mniej znaczy lepiej

Stwierdzenie bardzo pojemne. Nie będę go wyjaśniać kolejnymi okrągłymi i abstrakcyjnymi słowami. Po prostu opiszę przykłady mojego rozumienia.

Mało mebli, gratów, ozdób w domu, to mniej sprzątania. Jeśli widzisz, jaki ogrom sprzątanie Cię czeka, to trudno je rozpocząć. Jeśli mało jest sprzątania, to być może z ochotą zabierzesz się do niego i będziesz częściej je robić. Efekt: zawsze czysty dom, a nie tylko czasami.

Mało ubrań w szafie, to brak dylematu w co się ubrać. Mało, ale wszystkie w dobrej jakości, odpowiednim fasonie, kolorze, rozmiarze, kroju, który na Tobie leży najlepiej i nie krępuje Ci ruchów. Jeśli nie będziesz mieć problemów z wyborem ubrania, to być może chętniej będziesz wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi. Efekt: gdziekolwiek i kiedykolwiek będziesz czuć się dobrze ze sobą.

poniedziałek, 23 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Nasza moc bez granic” Anthony Robbins

To typ książki na plażę, do poduchy, do pociągu. Dobrze się czyta, ale czuję, że zastosowanie porad autora nie każdemu przyniesie zapowiadany efekt. W książce są stwierdzenia, porady, których wdrożenie miałoby zmienić życie czytelnika. Są tam cytaty sławnych ludzi, które niby mają uświadomić odbiorcy, że źle albo dobrze w życiu robi, że życie jest takie a nie inne.

Życie ma wiele niuansów, odcieni szarości, jest wieloczynnikowe, wieloaspektowe, od których wszystko zależy. Książka została napisana w 1986 roku; rozdział dot. zasad zdrowego żywienia zdążył się zdezaktualizować. Pozostała część tekstu to wykład rzeka o maindset, który kształtuje naszą rzeczywistość. Jest to oczywista oczywistość, ale czasami człowiekowi potrzebna, żeby klapki się odtworzyły i go oświeciło.

piątek, 20 marca 2026

Dogmaty i kategoryczność

Są tacy myśliciele, pisarze, wielcy mówcy, których cytuje cały świat. Liczni wspominają, rozpamiętują co powiedziały te autorytety, chociaż już dawno nie żyją. Taką osobą jest m.in. Ralph Waldo Emerson, cytowany co rusz w literaturze popularno-naukowej, oczywiście psychologicznej, socjologicznej, zdarza się także w powieściach.

W moje ręce wpadła książeczka z wybranymi przez wydawcę myślami Emersona. Spodziewałam się, że te jego myśli powalą mnie na kolana, a tym czasem rozczarowały. Emerson nie jest jedynym, który kategorycznie stwierdza, że na świecie jest tak a nie inaczej, że ludzie są tacy i inni nie będą, jak zrobisz tak, to się stanie siak.

poniedziałek, 16 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Post przerywany dla kobiet” Megan Ramos

Po podtytule „Jak zrównoważyć poziom hormonów, aby trwale schudnąć, obniżyć poziom stresu i zoptymalizować stan zdrowia” spodziewałam się kolejnej książki-wydmuszki, która niby coś próbuje przekazać, ale mało co w niej jest. Tymczasem zdecydowanie pozytywnie zostałam zaskoczona.

Ta pozycja jest obowiązkowa dla każdej dziewczyny i kobiety, która chce dbać o równowagę hormonalną własnego ukochanego ciała. Także te, co chcą siebie naprawić, bo już coś sknociły, koniecznie niech przeczytają tę książkę. Znajdą w niej masę informacji na temat wpływu hormonów na procesy tycia, chudnięcia, trzymania wody, napięć przedmiesiączkowych i ich łagodzenia.

piątek, 13 marca 2026

Pewność siebie

Co to jest? Według mnie to ufanie sobie. Pewność, że jak coś sobie postanowię, to tak zrobię, choćby nie wiem co. Jest to poleganie na sobie. Jest to niezawodzenie siebie. Nie jest to ślepe podążanie za innymi.

Pewność siebie prowadzi do chęci doskonalenia się. Jest powiązana z odwagą, ze skoncentrowaniem się na sobie. Tam gdzie pewność siebie tam też znajomość samego siebie, samoświadomość.

Czy zastanawiam się nad motywami swojego postępowania? Warto zastanawiać się. Po to mamy mózg żeby go używać. Podobno organ nieużywany zanika.

poniedziałek, 9 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Mistrzostwo umysłu. Psychologia sukcesu w sporcie” Mateusz Brela

Książkę napisał były piłkarz. Mój facet, fan piłki nożnej, stwierdził, że o takim zawodniku nie słyszał, a są rówieśnikami. No cóż, może autor książki w piłkę dobrze nie grał i lepiej mu wyszły mentalne rozkminy.

Książka jest napisana sprawnym językiem, bez dłużyzn i zbędnego pompatycznego wodolejstwa. Przeczytałam w jeden dzień, w towarzystwie zielonej herbaty. Jednakże ta pozycja literatury poradnikowej mnie nie zachwyciła, ale to dlatego, że te wszystkie złote rady zwiększania efektywności działania, koncentracji, budowania samoświadomości, wytrwałości, dyscypliny itp. od dawna znam i stosuję.

Nie ma jednego czynnika osiągania sukcesów sportowych, ani żadnych innych.

piątek, 6 marca 2026

Piękno, estetyka, klasa jest sensem życia?

Przeczytałam w książce, że naszym celem w życiu powinno być pozostawienie po sobie dobrego wrażenia, pozytywnego śladu. Możemy to uczynić pięknie wyglądając w okolicznościach przyrody niepowtarzalnej. A konkretnie chodzi o to, żeby dbać o siebie, o przestrzeń, w której żyjesz.

Paradoksalnie ludzie poświęcają najwięcej czasu na robienie rzeczy, które wcale ich nie zbliżają do piękna. Ci wyfiokowani, wymalowani, wytatułowani, wyszykowani jak na bal, obwieszeni biżuterią, gadżetami rażą oko. Piękna osoba to ta ubrana w ciuchy, które są twarzowe, dobrze na niej leżą, klasyczne, proste, schludne. To ta, która ma czyste, uczesane włosy. To ta, co swobodnie się porusza, jest sobą, nikogo nie naśladuje, nikomu nie zazdrości i nie nienawidzi świata.

poniedziałek, 2 marca 2026

Moja recenzja książki pt. „Największy cud świata” Og Mandino

To jest kolejna pozycja z wielu dostępnych na rynku, której autor usiłuje w prostych słowach uświadomić czytelnikowi co w życiu jest najpiękniejsze, najważniejsze. Szkopuł w tym, że każdy z nas jest na innym etapie rozwoju życiowego, czym innym jest aktualnie zajęty, ma inne wartości, cele, zmartwienia, co innego z nim rezonuje. I dlatego też tego typu pozycja nigdy nie stanie się bestsellerem, gdyż do jednych przemówi, a do innych nie. Nie ma uniwersalnego przekazu, który trafiłby do każdego. Nawet biblia takiego przekazu nie niesie.

Ta pozycja do mnie przemawia miejscami, ale większość tekstu odczytuję jako truizmy bez znaczenia. To, co przemówiło do mnie – z tych blisko 160 stron małego formatu i dużej czcionki – przedstawiam poniżej.