Wpisz w przeglądarkę internetową tytuł tego posta. Niewiele rekordów znajdziesz. Tłuszcz jest demonizowany od lat, a ludzie są przekonani, że należy go unikać.
Stawiam tezę, że większości z nas brakuje w pożywieniu zdrowego
tłuszczu, czyli nasyconego i zwierzęcego i dlatego chorujemy.
Stawiam tezę, że gro dolegliwości cielesnych i psychicznych można szybko (w kilka dni, tygodni) usunąć zastępując węgle tłuszczem zwierzęcym. Mówią, że trzeba suplementować wit. D3, nawadniać się, jeść białko, wysypiać się, ruszać się itd. Spróbuj znaleźć zalecenia dot. spożywania dużej ilości tłuszczu na usunięcie dolegliwości, zażegnanie chorób. Nikt tak nie pisze, ani nie mówi.
Już nawet zaczęli głosić, że sól jest zdrowa i trzeba ją spożywać, że mięso czerwone jest jak najbardziej wskazane, ale jeszcze nie zalecają zwiększenia spożycia tłuszczu.Sama sobie takie zalecenie dałam i na dobre mi to wyszło.
Przy okazji poszukałam w necie informacji na temat zalet tłuszczów zwierzęcych,
a łatwo nie było takowych znaleźć.
Po pierwsze: jedzenie tłuszczu generuje wyrzut żółci. Ta
jest niezbędna do dobrego trawienia, sprawnej perystaltyki jelit. Stawiam tezę,
że niedobór dobrego tłuszczu w diecie i nadmiar spożywanych węgli prowadzi do
plagi obstrukcji.
Po drugie: spożywanie masła jest zbawienne dla jelit.
Wszyscy ci, co mają sibo, ibs, chorobę Chrona i inne chętnie etykietowane przez
lekarzy dolegliwości jelit, albo i całego układu pokarmowego, to powinni zacząć
od jedzenia masła. W tv reklamują teraz suplement diety, kwas masłowy dla osób
mających problemy trawienne. Toż to głupota kupować suplement, skoro możesz
łyżkami jeść masło i pozytywny efekt będzie o wiele szybszy.
Po trzecie: w wyniku jedzenia tłuszczu organizm generuje
prostaglandyny. To grupa związków organicznych, pełniących rolę hormonów
reagujących i wpływających na procesy fizjologiczne, m.in. skurcze mięśni
gładkich (dlatego jedzenie tłuszczu likwiduje zaparcia), krzepnięcie krwi,
ciśnienie krwi, trawienie, erekcja, prawidłowe ukrwienie kończyn. Prostaglandyny
stosowane są w leczeniu zakrzepowo-zarostowego zapalenia naczyń, chorób
neurologicznych.
Zbyt mała podaż tłuszczu w diecie może powodować:
- niedobory
witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli A, D, E, K;
- zaburzenia
funkcjonowania układu nerwowego, układu sercowo-naczyniowego;
- zaburzenia
odporności;
- niedoborów
niektórych hormonów płciowych, a w konsekwencji niepłodności;
- problemy
z mikrobiotą jelitową;
- pogorszenie
kondycji skóry, włosów i paznokci, w tym wypadanie włosów.
Od jedzenia tłuszczu nie tyje się. Tyje się od jedzenia
węglowodanów. Jeśli lekarz/dietetyk mówi Ci co innego, to samodzielnie pozyskaj
najnowszą wiedzę.
