wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 16 października 2026

Moja recenzja książki pt. „Dieta oczyszczająca wątrobę. Pokochaj swoją wątrobę i żyj dłużej” Sandra Cabot

Autorka jest dyplomowanym lekarzem medycyny z kilkudziesięcioletnią praktyką. Jest to ten przypadek lekarza, który nie poprzestał na wiedzy konwencjonalnej, tylko zaczął praktykować alternatywne metody w imię skutecznego pomagania swoim pacjentom.

Opisane w książce zalecenia dietetyczne można w skrócie nazwać dietą wegetariańską, a nawet wegańską, gdyż autorka zaleca kilka etapów spożywania wskazanych pokarmów i kategoryczne odstawienie mięsa, nabiału i jajek. Sandra twierdzi, że przyczyny zmęczenia i złego stanu zdrowia są w 99% przypadków wywołane nieprawidłowym żywieniem, a przede wszystkim konsumpcją nadmiernej ilości tłuszczu nasyconego (w tym kokosowego) i zdenaturowanego (wszelkie margaryny i roślinne oleje utwardzone, także tłuszcze zwierzęce i roślinne podgrzewane do bardzo wysokich temperatur w trybie smażenia i pieczenia).

Co więcej, wskazuje, że jeśli nie chce się jeść, to należy nie jeść. Odczytuję to jako odrzucenie przez nią teorii kategorycznej regularności spożywania posiłków, a tym samym zachęcenie do tworzenia okien żywieniowych, aczkolwiek te sformułowania w książce nie padają.

Według Sandry należy jeść przede wszystkim surowe warzywa i owoce, gdyż podobno wątroba za nimi przepada. Poza tym te – w szczególności ciemnozielone, pomarańczowe i czerwono – wspomagają oczyszczanie wątroby i prowadzą do biochemicznej równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie.

W książce wymienione są najczęstsze objawy towarzyszące zaburzeniom pracy wątroby i są to przede wszystkim wszelkie wykwity skórne, odbarwienia, łuszczenie się skóry, także bóle migrenowe, zatwardzenia na przemian z biegunkami, gazy, wzdęcia, refluks, zmiany w konsystencji i kolorach stolca, zaburzenia koordynacji ruchowej, koncentracji, brak energii, zaburzenia snu, oczywiście tycie, trzymanie wody w tkankach, podwyższone ciśnienie krwi itd. Zdaje się, że niedomagającej wątrobie towarzyszą wszelkie nam znane objawy somatyczne, a także mentalne, bo stany depresyjne też mogą być nią powodowane.

Jeden z rozdziałów poświęcony jest naturalnym środkom stosowanym w leczeniu schorzeń wątroby i są to przede wszystkim zioła powszechnie znane i stosowane przez tych, co leczą swoje drogi żółciowe, np. mniszek lekarski, ostropest, karczoch, kora wiązu śluzowego, babka jajowata.

Są lepsze książki opisujące metody leczenia i profilaktyki schorzeń wątroby i dróg żółciowych, niemniej jednak warto i tę przeczytać.