wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 18 września 2026

Moja recenzja książki pt. „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi. Cztery grupy krwi, cztery diety” Peter D’Adamo

Autor książki zgłębiał badania swojego ojca właśnie nad korelacją grupy krwi a dietą. Z jego licznych doświadczeń wynika, że to nie tylko korelacja lecz związek przyczynowo-skutkowy. Mnie przekonuje zawartość książki, gdyż produkty opisane jako szkodliwe dla mojej grupy krwi rzeczywiście mi szkodzą. Skonsultowałam się również z osobą o innej grupie krwi niż moja i również potwierdziła, że źle się czuje po produktach wskazanych przez autora jako trujące dla niej.

Kiedyś wyśmiewałam i lekceważyłam teorię zależności diety od grupy krwi, ale po lekturze tej książki zmieniłam zdanie i zamierzam sięgnąć również po pozycje innych autorów aby zgłębić temat.

Autor twierdzi, że grupa krwi ma związek z osobniczą podatnością na choroby, intensywnością wysiłku fizycznego, osobowością (propagatorem powiązań grupy krwi z osobowością był Toshitaka Nomi i jego ojciec).

Konsumowanie wskazanych dla danej grupy produktów żywnościowych przy jednoczesnym unikaniu szkodliwych jest jednym z czynników wpływających na skuteczność metabolizowania, generowania energii, utrzymywania jednostki w dobrym zdrowiu fizycznym i mentalnym.

Podobno pierwotną gatunkowi ludzkiemu grupą krwi była 0. Następnie w drodze ewolucji powstała krupa A, a po niej B i AB. Ta ostatnia podobno wykształciła się ok. 1000 lat temu. Powstawanie nowych grup krwi uważa się za adaptację migrujących osobników do nowych regionów geograficznych z innymi warunkami klimatycznymi i do odmiennego żywienia. Do tego dochodzi zróżnicowanie rasowe w ramach danej grupy, a D’Adamo rozróżnia głównie 3: afrykańskie, kaukaskie, azjatyckie. Przedstawia statystyki i rozkład osobników na Ziemi z poszczególnymi grupami krwi oraz Rh.

Dlaczego jednemu szkodzi to, co innym służy? Autor twierdzi, że pomiędzy grupą krwi a żywnością zachodzą reakcje chemiczne, a konkretnie między lektynami, czyli białkami zawartymi w pożywieniu, a białkami krwi, które są odmienne w zależności od grupy. Co więcej, są takie produkty, które na daną grupę krwi mają oddziaływanie lecznicze, a na inną mogą mieć neutralne, albo szkodzące. Te produkty lecznicze należy jak najczęściej spożywać, a trujące odstawić.

Tak jak nie mamy wpływu na kolor rosnących na naszym ciele włosów, oczu, tak i nie mamy wpływu na naszą grupę krwi i tym samym właściwą dla nas dietę. Utrata wagi ma być efektem ubocznym odnowy organizmu po zastosowaniu się osobnika do wskazań dietetycznych dla jego grupy krwi. Z kolei tycie jest związane z jedzeniem pokarmów szkodzących danej grupie, co prowadzi do zapalenia przewodu pokarmowego, spowolnienia metabolizmu, zaburzenia trawienia, zaburzeń hormonalnych w tym tarczycy i produkcji insuliny, co m.in. prowadzi do zatrzymywania wody w organizmie.

D’Adamo stwierdza, że popularne farmaceutyki mogą być szczególnie szkodliwe dla danej grupy krwi, podczas gdy dla innych mniej. To daje do myślenia, bo przecież wprowadzanie na rynek nowych pastylek nikt nie bada pod kątem grupy krwi, nawet nie ma rozróżnienia na płeć, bo głównie testuje się je na mężczyznach z uwagi na mniej skomplikowany układ hormonalny. A co do hormonów, to autor przekazuje konkretne zalecenia dla kobiet w okresie przed menopauzą i tych w trakcie menopauzy, które mają ograniczyć do minimum powszechnie znane w krajach wysokorozwiniętych objawy kobiet ok. pięćdziesiątki tj. uderzenia gorąca, zaburzenia snu, tycie, podwyższone ciśnienie krwi.

W książce znajduje się masa interesujących informacji, których w przestrzeni mainstremowej nie uświadczysz, albo są lakonicznie wspominane. Polecam Ci przeczytać tę pozycję i sprawdzić na sobie, czy rzeczywiście jest prawdą to, co w niej napisane.