Tzw. specjaliści już biegną z gotową odpowiedzią na to pytanie i stwierdzą, że to genetyka, albo że styl życia, albo że za dużo węgli, albo tłuszczu w diecie. Inni powiedzą, że za mało wysiłku fizycznego, że brak deficytu kalorycznego, za dużo śmieciowego jedzenia, za mało albo za dużo snu. Ktoś powie, że to przez ciągły stres, że winne promieniowanie elektrostatyczne, albo że pesel jest winien.
W przestrzeni medialnej jest masa teorii, dlaczego jest tak a nie inaczej m.in. z naszą tuszą. Natomiast rzadko kiedy mówi się o niewydolnej wątrobie jako przyczynie powyższych dolegliwości. Już częściej natkniesz się na informacje dot. zanieczyszczonych jelit, które mogą mieć wpływ na gabaryty człowieka, nie wspominając już o stanie gospodarki elektrolitowej, hormonalnej, wodnej ciała.
Wątroba najczęściej jest lakonicznie wspominana, że jest odpowiedzialna za filtrowanie krwi, że nie boli nawet jak niedomaga, że może być niealkoholowo albo alkoholowo stłuszczona no i pojawia się w reklamach wszelkich farmaceutyków i suplementów, które mają uczynić cuda, czyli znieczulić wątrobę na ekscesy żywieniowe jej posiadacza.Mało się mówi
o zapchanej wątrobie kamieniami żółciowymi, która przez to niedomaga. To
niedomaganie wątroby jest rzadko odczuwalne, bo wątroba nie boli. Mogą boleć
organy sąsiadujące, jeśli wątroba jest chorobliwie powiększona, np. ból między
łopatkami, kłucie w okolicach woreczka żółciowego, ból promieniujący do prawego
ramienia. Ludzie nie wiedzą, że wszelkie dysfunkcje wątroby można odczytać ze
stanu skóry, twarzy, jamy gębowej, oczu. Postawa ciała również może wskazywać
na obciążoną wątrobę. Zmienność nastrojów, złość, uszczypliwość, także napięcie
mentalne, napięcie przedmiesiączkowe, zaparcia, kiepski metabolizm, cellulit, niedomagająca
tarczyca, senność albo bezsenność, bóle reumatyczne, schorzenia
autoimmunologiczne, nowotwory, niemożność schudnięcia pomimo drastycznych diet
i wysiłku fizycznego mogą być mieć przyczyny w zapchanej wątrobie.
Niedomagająca
wątroba może spowalniać proces zrzucania zbędnych kilogramów, a to dlatego, że
w trakcie spalania tkanki tłuszczowej powstają toksyny, które ta powinna
odfiltrować z krwi i zmetabolizować, a następnie wydalić w potoku żółci. No ale
nie robi tego sprawnie, jeśli jest zapchana kamieniami żółciowymi i żółć
swobodnie nie przepływa. Stawiam tezę, że zdarzające się co poniektórym
zatrzymanie procesu chudnięcia w nieoczekiwanym momencie może oznaczać, że
właśnie wątroba jest przeciążona i już nie działa tak sprawnie jak dotychczas.
I tu stawiam kolejną tezę: aby wznowić proces chudnięcia trzeba odblokować
wątrobę poprzez usunięcie kamieni żółciowych, co umożliwi swobodny wypływ żółci
z metabolitami.
Idziesz do
lekarza, a ten albo zaleci ci coś wyciąć albo zapchać się farmaceutykami. Nie
znam lekarza – może to dlatego, że do żadnego nie chodzę – który miałby ochotę
i czas szukać przyczyny dolegliwości zamiast stawiać w 3 minuty w ciemno
diagnozę i zalecać leczenie takie to a nie inne, które z reguły przydusza
objawy, ale nie likwiduje przyczyn.
A czy
zapchaną wątrobę można odetkać? Tak, ale nie pomoże Ci w tym medycyna
akademicka. W tym przypadku pomocne będą zalecenia naturopatów, praktyków
realnego a nie udawanego zdrowia. Polecam Ci zgłębiać wiedzę, szukać informacji
bynajmniej nie w internecie, czytać, edukować się. W końcu trafisz na dobry
trop i potem to już będziesz wiedział/a co dalej robić.