wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Moja recenzja książki pt. „Krew. Dotlenianie, odżywianie i oczyszczanie wszystkich komórek” Rosina Sonnenschmidt

To trzecia książka tej autorki, po którą sięgnęłam. Również w tej autorka już na wstępie zaznacza, że ciało i duch wzajemnie na siebie oddziałują, że system narządów i meridianów, aspekt mentalny i emocjonalny tworzą całość a proces życia przebiega rytmicznie bez naszej woli.

Rosina twierdzi, że krew najszybciej odzwierciedla nasze emocje i myśli, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Jest najważniejszym płynem naszego ciała, który krąży non stop w objętości około 6 litrów. Dostarcza, odprowadza, natlenia, rozdziela enzymy i hormony.

Według autorki nie ma chronicznych chorób bez niedomagania wątroby i jelita, które są silnie ukrwionymi narządami. Do uzdrowienia niezbędna jest konstruktywna obrona immunologiczna, ale ta nie jest możliwa, gdy organizm jest przeładowany farmaceutykami.

Chemiczne leczenie, stres, złe odżywianie, brak ruchu prowadzi do sztywności regulacyjnej i do spowolnienia przemiany materii, zaśluzowienia organizmu, upośledzenia przebiegu naturalnych procesów naprawczych, które mają w sobie organizmy żywe.

Rosina kwieciście opisuje znaczenie zieleniny w diecie człowieka – bogate w chlorofil produkty stymulują wytwarzanie krwi w szpiku kostnym oraz produkcję hemoglobiny. Spory rozdział poświęciła by opisać wpływ soków warzywnych i owocowych na jakość krwi. Jej zdaniem mistrzem regeneracji i oczyszczania jest burak, a marchew to najlepsze warzywo dla dobrej kondycji ludzkiego zdrowia. Z kolei wiśnie to owoc działający cuda w zakresie oczyszczania wątroby i nerek. Porzeczki – bez względu na kolor – są najsilniejszym stymulatorem wydzielania gruczołów. Do tego nać pietruszki, seler naciowy, koper włoski (fenkuł) są tym co nasze wnętrzności lubią najbardziej i ubolewa, że je tak rzadko spożywamy.

Ciekawie autorka przedstawia różnice osobnicze w podziale na cztery grupy krwi: 0, A, B, AB – podobno dla osoby o danym rodzaju krwi tolerowane są lepiej pewne produkty spożywcze, które z kolei dla innych mogą być nie wskazane i na odwrót. Rosina twierdzi, że grupa krwi ma coś wspólnego z psychofizyczną konstrukcją człowieka, z siłą jego aktywności trawiennej, metabolicznej.

Autorka szczegółowo opisuje właściwości soli mineralnych doktora Schusslera, także przedstawia homeopatyczne oraz holistyczne leczenie krwi.

Jest to książka inna od pozostałych traktujących o tematyce krwi. Zdaje się, że będzie cennym kompendium wiedzy dla specjalistów medycyny naturalnej. Laikowi niekonieczne przyda się, gdyż ten może nie wiedzieć co z tymi informacjami uczynić. Jednakże polecam tę książką przeczytać, gdyż ukazuje inny punkt widzenia czyli niemedyczny, do którego przyzwyczajano nas od najmłodszych lat już na lekcjach biologii.