To trzecia książka tej autorki, po którą sięgnęłam. Również w tej autorka już na wstępie zaznacza, że ciało i duch wzajemnie na siebie oddziałują, że system narządów i meridianów, aspekt mentalny i emocjonalny tworzą całość a proces życia przebiega rytmicznie bez naszej woli.
Rosina twierdzi, że krew najszybciej odzwierciedla nasze
emocje i myśli, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Jest najważniejszym
płynem naszego ciała, który krąży non stop w objętości około 6 litrów.
Dostarcza, odprowadza, natlenia, rozdziela enzymy i hormony.
Według autorki nie ma chronicznych chorób bez niedomagania wątroby i jelita, które są silnie ukrwionymi narządami. Do uzdrowienia niezbędna jest konstruktywna obrona immunologiczna, ale ta nie jest możliwa, gdy organizm jest przeładowany farmaceutykami.
Chemiczne leczenie, stres, złe odżywianie, brak ruchu prowadzi do sztywności regulacyjnej i do spowolnienia przemiany materii, zaśluzowienia organizmu, upośledzenia przebiegu naturalnych procesów naprawczych, które mają w sobie organizmy żywe.Rosina kwieciście opisuje znaczenie zieleniny w diecie
człowieka – bogate w chlorofil produkty stymulują wytwarzanie krwi w szpiku
kostnym oraz produkcję hemoglobiny. Spory rozdział poświęciła by opisać wpływ
soków warzywnych i owocowych na jakość krwi. Jej zdaniem mistrzem regeneracji i
oczyszczania jest burak, a marchew to najlepsze warzywo dla dobrej kondycji
ludzkiego zdrowia. Z kolei wiśnie to owoc działający cuda w zakresie
oczyszczania wątroby i nerek. Porzeczki – bez względu na kolor – są najsilniejszym
stymulatorem wydzielania gruczołów. Do tego nać pietruszki, seler naciowy,
koper włoski (fenkuł) są tym co nasze wnętrzności lubią najbardziej i ubolewa,
że je tak rzadko spożywamy.
Ciekawie autorka przedstawia różnice osobnicze w podziale na
cztery grupy krwi: 0, A, B, AB – podobno dla osoby o danym rodzaju krwi
tolerowane są lepiej pewne produkty spożywcze, które z kolei dla innych mogą
być nie wskazane i na odwrót. Rosina twierdzi, że grupa krwi ma coś wspólnego z
psychofizyczną konstrukcją człowieka, z siłą jego aktywności trawiennej,
metabolicznej.
Autorka szczegółowo opisuje właściwości soli mineralnych
doktora Schusslera, także przedstawia homeopatyczne oraz holistyczne leczenie
krwi.
Jest to książka inna od pozostałych traktujących o tematyce
krwi. Zdaje się, że będzie cennym kompendium wiedzy dla specjalistów medycyny
naturalnej. Laikowi niekonieczne przyda się, gdyż ten może nie wiedzieć co z
tymi informacjami uczynić. Jednakże polecam tę książką przeczytać, gdyż ukazuje
inny punkt widzenia czyli niemedyczny, do którego przyzwyczajano nas od
najmłodszych lat już na lekcjach biologii.