W książce autor wygłasza peany na temat oleju kokosowego i przy okazji zachwala olej palmowy, który nie jest jednak dostępny w sprzedaży. W necie znajdziesz opinie przeciwników oleju koksowego, a w tej książce jest wyjaśnione skąd się oni wzięli. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tymi przeciwnikami jest lobby producentów olejów roślinnych wielonienasyconych, czyli takich jak oleje słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, kukurydziany, także tłuszczów uwodornionych, utwardzonych margaryn i innej frytury.
Zbawienne działanie oleju kokosowego na organizm człowieka udowodnione w licznych badaniach jest powodowane wysoką ilością tłuszczu nasyconego (92% zawartości oleju kokosowego), średnio łańcuchowych kwasów tłuszczowych (64% zawartości oleju kokosowego) oraz kwasu laurynowego.
Autor wyjaśnia, że dla organizmu człowieka najlepsze są właśnie powyższe kwasy tłuszczowe, bo są najlepiej trawione i szybko przekształcane w energię i ciepło, co przyspiesza metabolizm. Natomiast kwasy tłuszczowe długołańcuchowe obecne głównie w tłuszczach zwierzęcych i pozostałych olejach roślinnych są chętniej magazynowe przez organizm człowieka niż spalane, a kwasy nienasycone i wielonienasycone są wręcz niezdrowe, bo łatwo ulegają utlenieniu generując wolne rodniki prowadzące do stanów zapalnych w naszych ciałach. Autor wskazuje, że dobrymi tłuszczami są też olej palmowy, masło i oliwa z oliwek, ale ta w umiarze, natomiast pozostałe oleje roślinne to samo zło.Podobno zastąpienie olejem kokosowym innych olejów
dotychczas stosowanych przez daną osobę doprowadzi do zrzucenia przez nią
zbędnych kilogramów. Co więcej, olej kokosowy ma działanie lecznicze poprzez
gaszenie stanów zapalnych, wzmocnienie układu odpornościowego, przyspieszenie gojenia
ran, regeneracji, usuwania starych odpadów metabolicznych. Zdaniem Bruca
pozostałe oleje roślinne wielonienasycone prowadzą do tycia, osłabiają
działalnie tarczycy i spowalniają metabolizm, także mogą prowadzić do
pojawiania się na skórze tzw. plam starczych (wątrobowych) poprzez działanie
wolnych rodników spożywanych wraz z tymi olejami.
Olej kokosowy podobno działa zbawiennie na funkcje mentalne
człowieka. Może cofać cukrzycę, znacząco polepszać stan zdrowia chorych na
Alzheimer, zapobiegać chorobom serca. Olej kokosowy warto stosować na skórę
jako krem do rąk, albo do twarzy, także jako odżywkę na włosy. Działa
złuszczająco, rozświetlająco, także przeciwbakteryjnie dlatego warto go
stosować na trądzik, na łupież. Jest polecany jako balsam do opalania – nie
zawiera substancji chemicznych, nie wchodzi w reakcję ze słońcem i nie blokuje
dobrych promieni słonecznych, dzięki którym nasze ciała mogą syntetyzować
witaminę D3. A na poparzenia słoneczne zadziała kojąco.
Autor zaznacza, że rozpoczynając spożywanie oleju kokosowego
w pierwszych dniach może mieć działanie oczyszczające, ale to zależy od stanu
danego organizmu. Olej kokosowy pobudza system odpornościowy do usuwania toksyn
i drobnoustrojów. Efekt kryzysu ozdrowieńczego może objawiać się przez kilka
dni np. wysypką, biegunkami, nudnościami, zapchaniem zatok, osłabieniem.
Im więcej dodajesz kokosu do diety tym lepiej. Oprócz oleju
można spożywać mleczko kokosowe, wiórki kokosowe, wodę kokosową, świeży miąższ
z kokosa. Autor opisuje jak sprawnie otworzyć orzech kokosa w domowych
warunkach. Zaleca dzienne spożycie oleju kokosowego w ilości 4-8 łyżek
stołowych, aby zauważalne były efekty jego zbawiennego działania.
Na końcu książki podane są przepisy na potrawy, sosy,
przyprawy z dodatkiem produktów kokosowych.
Książka poszerza wiedzę w odniesieniu do lakonicznych i
stereotypowych informacji dostępnych w przestrzeni medialnej. Polecam
przeczytać i stosować tym bardziej, że produkty z kokosa są powszechnie
dostępne w sklepach i relatywnie tanie. Nigdy się nie dowiesz czy zadziała na
Ciebie, póki nie spróbujesz.
