wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 3 lipca 2026

3 cechy odpornych na stres

Podobno odporni na stres wykazują 3 następujące cechy osobowości: poczucie kontroli, zaangażowanie, gotowość do wyzwań.

Poczucie kontroli, czyli przekonanie, że jestem w stanie wpływać na otoczenie, bieg zdarzeń. Kiedyś mogłam ułożyć bieg wydarzeń po swojemu, a inni się do tego dostosowali, więc żywię nadzieję, że i tym razem tak będzie. Czuję, że mam realny wpływ na to, co się wydarza, że buduję historię, że rzeczy dzieją się zgodnie z moimi oczekiwaniami. Nawet jeśli w przeszłości nie zawsze ułożyło się po mojemu, to nie zamierzam poddawać się teraz przed osiągnięciem mety. Takie nastawienie muszą mieć olimpijczycy, bo inaczej nie dotarli by na igrzyska. A żeby osiągnąć medal, to dodatkowo trzeba skoncentrować się na zadaniu i odrzucić wszelkie wątpliwości – nasz kręgosłup mentalny ma ogromną siłę rażenia, czyli osiągania sukcesów lub niepowodzeń.

Zaangażowanie to postawa staranności, wykonania zadania najlepiej jak potrafię. Nie mylić z perfekcjonizmem gdyż ten oznacza przesadne skupianie się na szczegółach, które zamydlają obraz celu, do którego zmierzam. Perfekcjoniści rozmieniają się na drobne przy okazji tracąc ogląd sytuacji, co oznacza, że przestają widzieć las, a zaczynają polerować listki. Zaangażowanie nie jest frajerstwem i nie powinno być poświęceniem, bo te rodzi frustrację w przypadku nieosiągnięcia celu. Zaangażowanie to skoncentrowanie na tym, żeby zadanie wykonać bez bylejakości. Wiem, wiem, że ważniejsze jest zrobione od idealnie wykonanego. Doświadczenie, wyczucie, intuicja podpowiedzą Ci co jest w danej sytuacji bylejakością, co jest perfekcjonizmem, a co zaangażowaniem. Uwaga na tzw. wujów i ciotki dobra rada ;)

Gotowość do wyzwań to bycie otwartym na zmiany. Z reguły człowiek nie lubi zmian, bo wiąże się z wysiłkiem mentalnym. Paradoksalnie jednak sami sobie je serwujemy kupując stale coś nowego, co mielibyśmy od teraz używać. Działa to tak, że nie lubimy zmian narzuconych przez innych, nieoczekiwanych, na które nie jesteśmy gotowi, za to chętnie kreujemy zmiany, jeśli sami sterujemy ich wdrożeniem. Wyzwania to też problemy, jakieś przeciwności losu, z którymi trzeba sobie poradzić, podjąć działania, wysiłek. Co jest zmianą, a co problemem, co zagadnieniem itp. to zależy od subiektywnej oceny. Dla jednego problemem będzie wstanie rano z łóżka, dla innego stłuczony kubek, a ktoś uzna, że ma wspaniałe życie pomimo choroby nowotworowej. Nieoczekiwane zdarzenia, które nam się przytrafiają są okazją do rozwoju. Być może niektórzy są zmęczeni tym gadaniem o rozwoju osobistym, wysypem szkoleń, teorii, programów podnoszenia osobistej efektywności, wydajności, zarządzalności zasobami itp. Niektórzy twierdzą, że to co nas nie zabije to nas wzmocni. Inni mówią, że być może nie wzmocni, ale zapewne osłabi. Wyzwania budzą nas do działania, a jeśli często ich doświadczamy, to się na nie uodporniamy, być może nawet wypracowujemy sobie nawyk reagowania na nie. Praktyka czyni mistrza i obniża poziom stresu, który zawsze jest subiektywnym odczuciem.