wstep

Od 13. roku życia codziennie ćwiczę. Zaczynałam od prostych ćwiczeń w pokoju na dywanie i chodzenia po schodach z i na 9 piętro. Następnie biegałam, pływałam, jeździłam na rowerze, na nartach, na snowboardzie, pływałam na windsurfingu, grałam w tenisa. Po czterdziestce zaczęłam regularnie ćwiczyć w klubie fitness. Przetestowałam na sobie wszystkie diety, posty też. Doświadczając na sobie zrozumiałam, że każdy z nas jest inny – to co dla mnie jest skuteczne i dobre w danym momencie życia, innym może nie służyć. Fitness nadaje sens mojemu życiu i generuje poczucie szczęścia bez zewnętrznych powodów. Chcę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem po to, aby zainspirować innych do bycia fit.

piątek, 22 maja 2026

Uważność zasila ciekawość

Gdzieś przeczytałam, że uważność zasila ciekawość, bo wtedy nie działamy automatem, tylko przypatrujemy się temu co dookoła. Poświecenie czemuś uwagi, a tym samym czasu i swojej energii mentalnej może uruchomić ciekawość, bo mogą pojawić się wtedy pytania, refleksje, obiekcje, chęć zgłębienia tematu.

Na przykład z uwagą odkurzasz mieszkanie. Być może wtedy dostrzeżesz zabrudzenie na dywanie i najdzie Cię chęć usunięcia plamki. Albo zahaczysz końcówką odkurzacza o przedmiot wciśnięty w kąt pod kanapą, na przykład będzie to dawno zgubiony breloczek, którego szukali wszyscy swego czasu domownicy. A teraz z radością z powrotem przyczepisz go do kluczyków.

Inny przykład uważności, to zauważenie sygnałów płynących z ciała, np. burczenia w brzuchu, pisku/szumu w uszach, mrowienia w końcówkach palców, wysypki na ciele, wypadających włosów itp. Ludzie ignorują nie tylko takie sygnały, ale również bardziej zauważalne i dokuczliwe. Mogą trwać latami w efekcie zaskakując nagłym znaczącym pogorszeniem zdrowia, którego właściciel już dalej nie może go lekceważyć.

Dlaczego się spieszymy, bez uwagi wykonujemy gros codziennych czynności? Istnieje teoria, że działanie na tzw. automacie, w ramach nawyku odciąża nasz układ mentalny. Podobno jest to biologiczny mechanizm oszczędzający wydatkowaną energię. Paradoksalnie ci dbający o sylwetkę, ciągle liczący kalorie chcą jak najwięcej spalać, ale zapominają, że mózg zużywa całkiem sporo, bo podobno ok. 20% energii, a w stanie fizycznego spoczynku nawet 30%.

Uważność może zmienić jakość naszego życia, bo w końcu zaczniemy dostrzegać to, co od dawna mieliśmy przed nosem. Zwiększanie uważności nie przychodzi łatwo, bo organizm z łatwością wkracza na stare utarte tory automatyzmów. Uważność może także być formą fitnessu dla umysłu – być może niedługo zostanie ogłoszona nową aktywnością (sportową?) zmierzającą do utrzymania także ciała w dobrej formie.