Stawiam tezę, że ten sport dlatego jest tak popularny na całym świecie, bo jest widzom znany z autopsji. Każdy kiedyś choć raz kopnął piłkę, albo coś piłkopodobnego. To nie wymagało żadnych umiejętności, długotrwałego treningu, specjalnej infrastruktury, a tym bardziej nakładów finansowych. Dlatego, że każdy kiedyś coś tam kopnął co się potoczyło, to poczuł jak to jest i czy to jest łatwe, czy trudne. I teraz oglądając mecz może wypowiedzieć się czy dobrze grają, czy nie, ocenić, skomentować. Podobnie jest z narodowym sportem Amerykanów, czyli footbolem.
Tenis, siatkówka, pływanie, narciarstwo, łyżwiarstwo, kolarstwo nie mają takiego audytorium co piłka nożna. Nie każdemu było dane zakosztować tych dyscyplin z uwagi na brak dostępu do sprzętu, infrastruktury, funduszy i umiejętności, koordynacji ruchów.
Te dyscypliny potrafią obejrzeć ze zrozumieniem i skomentować ci, co ich zakosztowali, którzy poczuli o co w tym chodzi i jak jest to trudne. Na przykład tenisa nie zrozumie ten, co nigdy w ręku nie trzymał rakiety i nie zaserwował. Ci, co próbowali przebić piłkę przez siatkę i trafić w kort, wiedzą jakiej koordynacji i skupienia taka czynność wymaga. Dlatego potrafią docenić finezję gry dobrych zawodników lub wyłapać miernoty. I dlatego fanów powyższych sportów jest odpowiednio mniej, tym samym nie są aż tak popularne jak piłka nożna.Podsumowując, to czego doświadczyliśmy, chętnie
skomentujemy, ale jeśli czegoś nie znamy, to za wiele nie będziemy mieć do
powiedzenia. Są wyjątki od tej reguły być może podyktowane takimi pobudkami jak
chęcią bycia zauważonym, bycia wszystkowiedzącym, bycia podziwianym, bycia
pomocnym, albo zdobywania przyjemności w ocenianiu innych (krytycznie?) aby
poczuć się lepiej.
